Tajemnice polskich miejscowości. Skocznia narciarska w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2022 19:06
Polską stolicą skoków narciarskich w Polsce raz jest Wisła, raz Zakopane. Tymczasem Warszawa też ma tradycję związaną z tą dyscypliną sportową. Położona w okolicach Królikarni skocznia narciarska przez lata z powodzeniem pełniła swoją funkcję.
Skocznia narciarska przy ul. Czerniowieckiej na warszawskim Mokotowie. Budowę obiektu rozpoczęto w 1955 roku, a jej projektantem był inż. Jeremi Struchacki. Oddano ją do użytku w 1959 roku.
Skocznia narciarska przy ul. Czerniowieckiej na warszawskim Mokotowie. Budowę obiektu rozpoczęto w 1955 roku, a jej projektantem był inż. Jeremi Struchacki. Oddano ją do użytku w 1959 roku. Foto: PAP / Paweł Kula

W latach 50. ubiegłego wieku na Mokotowie powstała skocznia narciarska. Służyła przede wszystkim jako obiekt treningowy, choć rozgrywano na niej także turnieje.


Pierwsza skocznia igielitowa

- Skocznia została oddana do użytku w 1959 roku i była to pierwsza w Polsce skocznia ze sztuczną nawierzchnią igielitową. Miała tę przewagę nad innymi, że pozwalała na przeprowadzanie zawodów przez cały sezon - mówi Grzegorz Mika, architekt i varsavianista. - Niektórzy twierdzą, że znajdowała się w pierwszej dwudziestce tego typu obiektów na świecie.

Lokalizacja skoczni w pobliżu Królikarni została wybrana nieprzypadkowo. Wybudowana została na skarpie warszawskiej, gdzie różnica poziomów miejscami sięga 25 metrów. Jej zbocze było idealnym miejscem dla umieszczenia rozbiegu i pola do lądowania.


Turniej Trzech Skoczni

- Na warszawskiej skoczni odbywał się Turniej Trzech Skoczni, który rozgrywany był także w Pradze i Budapeszcie. To były prestiżowe zawody juniorskie z lat 70. XX wieku - opowiada rozmówca Jędrzeja Rosiewicza. - Swoje pierwsze szlify zdobywali tam Apoloniusz Tajner i Wojciech Fortuna. Jednak w późniejszych latach obiekt nie mógł konkurować z nowo powstającymi skoczniami.

Skocznia w porównaniu z dzisiejszymi obiektami była karzełkiem. - Punkt konstrukcyjny K był określony na 38 metrów. Rekordowo można było skoczyć do 50 metrów, chociaż to już było bardzo ryzykowne - tłumaczy architekt. - Zawody jednorazowo mogło oglądać siedem tysięcy osób.

Źr. YouTube/Skocznia narciarska na Mokotowie

Smutny koniec

Po 1989 r. obiekt stał opuszczony, były jeszcze próby jego reaktywacji, jednak ostatnie skoki oddano tu w 1992 roku. Nieużytkowany popadał stopniowo w ruinę. Skocznia etapami była rozbierana, resztki jej wieży zostały zdemontowane w 2011 roku, zachował się tylko budynek dawnego klubu narciarskiego. - Zeskok zarósł krzakami, a w miejscu trybun wzniesiono budynki mieszkalne - opowiada Grzegorz Mika. - Powrót do skoków w Warszawie w tym miejscu jest więc niemożliwy.


Posłuchaj
04:28 Czwórka/Czat Czwórka - skocznia w Warszawie 07.12. 2022.mp3 O warszawskiej skoczni na Mokotowie opowiada Grzegorz Mika, architekt i varsavianista (Czat Czwórki/Czwórka)

 

*** 

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Piotr Firan

Materiał: Jędrzej Rosiewicz

Data emisji: 07.12.2022

Godzina emisji: 15.40

aw/kor

Czytaj także

Gierkówka. Bubel na zamówienie pierwszego sekretarza

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2022 05:40
46 lat temu Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz i Wojciech Jaruzelski dokonali otwarcia świeżo ukończonej drogi Warszawa-Katowice, potocznie zwanej "gierkówką". Oficjalnie odtrąbiono wielki PRL-owski sukces, choć właściwie wszyscy byli świadomi, że słowo "sukces" niezupełnie pasowało.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ulica Piotrkowska w Łodzi. Jaka jest jej historia?

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2022 20:50
Ulica Piotrkowska co roku przyciąga turystów uroczymi secesyjnymi kamieniczkami, setkami knajpek i niezwykłą atmosferą. Sprawdzamy, jaka jest historia powstania jednej z głównych ulic Łodzi.
rozwiń zwiń