Historia

Cyklon B - narzędzie niemieckich zbrodni

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2022 05:40
Śmierć w komorze gazowej była przerażająca. Ofiara dusiła się, łzawiła, miała zawroty głowy, lęki, wymiotowała. Narządy wewnętrzne krwawiły. Ostatnim widokiem, jaki widział umierający, były pokryte plamami ciała innych ofiar.
Pojemnik z Cyklonem B używany podczas II wojny światowej w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.
Pojemnik z Cyklonem B używany podczas II wojny światowej w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.Foto: Michael Hanke, źr. Wikimedia Commons/CC

3 września 1941 roku w obozie Auschwitz Niemcy dokonali pierwszej masowej egzekucji za pomocą cyklonu B.

- Pamiętam te sceny jak SS-mani z psami idą wzdłuż drutów albo gdy SS-man na dachu krematorium wsypuje cyklon B do komina - wspomina Zofia Posmysz w reportażu Wojciecha Markiewicza.

Posłuchaj
17:17 reportaż_Jedynka_28_07_2015Zofia Posmysz. Nie ma takich słów.mp3 "Zofia Posmysz. Nie ma takich słów" - reportaż Wojciecha Markiewicza. (PR, 28.07.2015)

 

Ta okryta złą sławą trucizna to ziemia okrzemkowa nasączona cyjanowodorem. Sposób uzyskiwania środka opracował w latach 20. XX w. niemiecki uczony żydowskiego pochodzenia Fritz Haber. Cyklon w zamyśle Habera miał służyć do dezynsekcji i deratyzacji. Sam uczony musiał po przejęciu władzy przez nazistów uciekać z Niemiec.

Jego wynalazek posłużył zbrodniczej maszynie śmierci do zgładzenia w Auschwitz ponad miliona ludzi, z czego 900 tysięcy stanowili Żydzi. Gazu używano również w KL Majdanek, Buchenwald, Dachau i Ravensbrück.

German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny

- Pamiętam, gdy grupa około 500 ludzi przeszła przez barak. Wchodząc, ludzie ci zostali poinformowani przez nas, że mają zostawić bagaż ręczny. Wyprowadzeni otrzymywali rozkaz rozebrania się. Niemiec wygłaszał do nich przemowę: obiecywał dobre warunki pracy, dobre warunki bytu. Pytał nawet, czy ktoś chce pisać do domu kartkę. Ludzie pisali listy, w których informowali najbliższych o tym, że dojechali, że prawdopodobnie warunki będą dobre. Niemiec zbierał kartki, a oni szli wprost do komory gazowej - wspominał Tomasz Blatt, więzień obozu w Sobiborze (tam funkcjonowały komory gazowe, w których wykorzystywano spaliny).


Posłuchaj
27:07 piekło sobiboru___pz 12239_tr_0-0_99959883a62ea37[00].mp3 Reportaż "Piekło Sobiboru" Zbigniewa Stawskiego. Pracę przy komorach gazowych wspomina więzień obozu Tomasz Blatt. (PR, 2.11.1979)

 


Truciznę do obozów dostarczała firma Testa. Dwóm jej dyrektorom po wojnie udowodniono świadomą współpracę z niemiecką machiną zagłady i skazano na śmierć przez rozstrzelanie.

bm


Czytaj także

Amon Göth - mordował z zamiłowaniem

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2022 05:30
- Jako wykonawca rzezi, którą przeprowadzili hitlerowcy był idealny. Amon Göth z namiętnością wyszukiwał możliwości pozbawiania ludzi życia – relacjonuje prawnik prof. Mieczysław Siewierski, oskarżyciel z ramienia rządu polskiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pierwsze ofiary piekła KL Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2019 08:04
14 czerwca 1940 przybył do Auschwitz pierwszy masowy transport polskich więźniów politycznych, liczący 728 więźniów z więzienia w Tarnowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Drugi proces oświęcimski – załoga Auschwitz-Birkenau przed sądem

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2021 05:40
20 grudnia 1963 roku rozpoczął się drugi proces przeciwko załodze niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Wyrok był zniewagą dla czterech milionów zamordowanych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Mieczysław Kościelniak. Dokumentalista obozów zagłady

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2022 05:40
5 marca 1993 roku w Słupsku zmarł Mieczysław Kościelniak, malarz, grafik, więzień niemieckiego obozu śmierci Auschwitz, autor około 300 prac narysowanych w obozie, dokumentujących życie więźniów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zbrodnia bez kary, czyli powojenne losy pięciu nazistowskich zbrodniarzy

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2022 05:40
Po II wojnie światowej niektórzy Niemcy odpowiedzialni za zbrodnie nazistowskie z czasów istnienia III Rzeszy stanęli przed sądem. Nie wszyscy winowajcy ponieśli karę adekwatną do swoich czynów: niektórzy w więzieniu spędzili zaledwie kilka lat, inni zostali z niego zwolnieni warunkowo. Spora część natomiast nigdy nie została osądzona. 
rozwiń zwiń