Łukasz M. Maciejewski: Najmro to postać, która wysadza ekran

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2021 11:38
- Nasz film nie jest filmem biograficznym. Zainspirowaliśmy się nie tyle samym Zdzisławem Najmrodzkim, co duchem tamtych czasów i tym, co ten człowiek robił i jak żył. Trochę to ubarwiliśmy, tworząc komedię akcji - mówił w Dwójce Łukasz M. Maciejewski, scenarzysta filmu "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje".
Najmro. Kocha, kradnie, szanuje
Najmro. Kocha, kradnie, szanujeFoto: mat. prasowe

Piotr Głowacki_fot. Rafał Masłow_5.jpg
"Nauczył mnie uniku" - Piotr Głowacki o pięściarzu Teddym

Posłuchaj
10:13 Poranek Dwójki 16.09.2021 Najmro.mp3 Łukasz M. Maciejewski o filmie "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" (Poranek Dwójki)

W piątek 17 września trafia do kin film "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" w reżyserii Mateusza Rakowicza. Obraz ten inspirowany jest wydarzeniami z życia Zdzisława Najmrodzkiego, legendarnego celebryty półświatka, który zawsze dostaje to, czego chce.

- W jego życiu zdarza się jednak sytuacja niespodziewana: otóż zakochuje się w dziewczynie. To sprawia, że Najmrodzki zaczyna się zastanawiać, czy warto być ciągle ściganym i uciekać przed milicją, czy też ustatkować z najwspanialszą dziewczyną, którą spotkał w życiu. Niestety, dość skuteczny milicjant zaczyna go dopadać, więc bohater ma coraz mniej czasu, by wybrać właściwą ścieżkę życia - zapowiadał scenarzysta Łukasz M. Maciejewski.

Czytaj też:


Bociany Chełmoński FORUM 1200.jpg
"Chłopi" Doroty Kobieli - "Ten film będzie namalowany w stylu Młodej Polski"

W postać "króla złodziei" wcielił się Dawid Ogrodnik, jak jednak zaznaczył gość audycji, pisząc scenariusz, twórcy nie myśleli jeszcze o tym aktorze. - Mieliśmy bardzo duży problem z obsadzeniem, a nawet z myśleniem o tym, kto mógłby zagrać tę rolę. Bo to jest postać, która wysadza ekran. Znalezienie właściwego aktora poprzedził dość długi casting. Reżyser filmu Mateusz Rakowicz miał intuicję, że podoła właśnie ten aktor, jeżeli tylko uwierzy, że jest w stanie zagrać kogoś, kogo do tej pory nie grał.

Postać Najmro opiera się na schemacie negatywnego bohatera – złodzieja, który nie dość, że jest obdarzony pozytywnymi cechami, w czasach PRL-u jest uosobieniem wolności. - Chodziło nam o to, by widz trochę zazdrościł Najmrodzkiemu, że nie jest taki jak on – podkreślił Łukasz M. Maciejewski. - To człowiek, który – gdy świat się wali – zawsze ma jakiś pomysł na to, by z uśmiechem iść do przodu. Nie da się go powstrzymać i to jest jakiś permanentny impuls, co bardzo mi się w nim podobało. To jest też bardzo filmowe i powoduje, że lubimy postać, która zawsze sobie poradzi.

Czytaj też:

Film "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje" jest również sentymentalną podróżą do końca lat 80. Postacie mówią nietypowym dziś językiem, możemy również zobaczyć znakomite kostiumy z tamtego okresu. - Jesteśmy z Mateuszem Rakowiczem osobami dość sentymentalnymi. Dobrze wspominamy lata 80., bo to były momenty, w których sami po raz pierwszy widzieliśmy uwielbiane przez nas filmy - wyznał Łukasz M. Maciejewski. - Wychodząc naprzeciw emocjom widzów, udało nam się też złapać nasze emocje i przełożyć je na ekran.

Zobacz zwiastun filmu:

[YouTube Kino Helios Polska]

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Roch Siciński

Gość: Łukasz M. Maciejewski (scenarzysta)

Data emisji: 16.09.2021

Godzina emisji: 9.30

am

Czytaj także

Jan Himilsbach - gra w papier, nożyce i kamień

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2020 05:35
32 lata temu, 11 listopada 1988 roku zmarł w Warszawie Jan Himilsbach, aktor, pisarz i scenarzysta. Należał do najbarwniejszych postaci czasów PRL. Pod powierzchownością zniszczonego życiem kamieniarza - alkoholika skrywał głęboką wrażliwość artystyczną.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nauczył mnie uniku" - Piotr Głowacki o pięściarzu Teddym [ZOBACZ WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2021 14:20
- Od początku mojej pracy w filmie marzyło mi się postaciowanie w takim głębokim stylu przemiany fizycznej i psychologicznej - mówił w Dwójce aktor Piotr Głowacki, który dokonał metamorfozy w związku z filmową opowieścią o legendarnym pięściarzu "Teddym".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zupa nic" - z dystansem o dzieciństwie w PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2021 11:00
- Ten film nie ma moralizatorskiego tonu, jest podróżą w lata 80. pełną dobrych i złych wspomnień, słodką i gorzką. Przebija w nim ludzkie pragnienie wolności - tak o swoim najnowszym filmie "Zupa nic" opowiadała w Dwójce reżyserka Kinga Dębska. 
rozwiń zwiń