Muzeum Śląskie jest placówką, która w szczególny sposób otworzyła się na potrzeby osób zmagających się z demencją. Wystawa "Nie jestem w stanie napisać, kto jest na tym zdjęciu" wpisuje się w realizowany przez nie program "Muzeum dla demencji". Wykorzystując narzędzie, jakim jest sztuka, muzealnicy wspierają osoby z demencją i ich opiekunów poprzez organizację warsztatów – artystycznych i wytchnieniowych, wystaw i wydarzeń edukacyjnych.
Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Trójgłos artystyczny
– Myślę, że to bardzo ważny projekt. Jako artystki czujemy się naprawdę zaszczycone, że akurat nasze prace zostały wybrane i pokazane w przestrzeni Muzeum Śląskiego w Katowicach – mówiła w "Poranku Dwójki" Iwona Germanek, jedna z fotografek wystawiających swoje prace.
Germanek to artystka wizualna, absolwentka i doktorantka prestiżowego Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie, która do Katowic przyjechała z cyklem pod tytułem "Zapach". Projekt wyrósł z jej osobistego doświadczenia: towarzyszenia w chorobie mamie. Podobną genezę miała druga z prezentowanych opowieści: "Niezapominajki zakwitają w styczniu" Marty Wojnarowskiej-Olszewskiej, fotografki dokumentalnej i konceptualnej, współzałożycielki i członkini kobiecego kolektywu fotograficznego DJAM. Maja Daniels, szwedzka artystka wizualna, bazująca na metodyce socjologicznej, swój trzyletni cykl dokumentalny "Into Oblivion" realizowała natomiast w placówce opiekuńczej we Francji, w której działała też jako wolontariuszka.
– Opowiadamy z perspektywy własnych doświadczeń, filtrujemy to przez własne emocje i swoją wrażliwość, stąd te cykle są bardzo różne – wyjaśniła Iwona Germanek.
Pamiętanie
Tytuł wystawy: "Nie jestem w stanie napisać, kto jest na tym zdjęciu" to słowa nakreślone kiedyś przez mamę Marty Wojnarowskiej-Olszewskiej na rewersie fotografii. Pamięć jest słowem-kluczem do odczytania przesłania wystawy. "Gdy pamięć zanika, nie znika człowiek, lecz przekształca się jego istnienie. Sztuka pozwala uchwycić fragmenty tej przemiany i zbliżyć nas do rzeczywistości wymykającej się jednoznacznym opisom" – pisze kuratorka Dominika Szczech.
By opowiedzieć o pamięci, i Wojnarowska-Olszewska, i Germanek, odwołują się do materialności fotografii i szerzej – materialności przedmiotów, które mają moc przywoływania wspomnień.
– Cykl Marty Wojnarowskiej-Olszewskiej jest wzbogacony o album, który wypełniają fotografie archiwalne, rodzinne, na którymi Marta razem z mamą pracowały. To piękna praca, warta zobaczenia i fizycznego dotknięcia – tłumaczyła Iwona Germanek. Wyjaśniała też genezę swojego projektu. – Zapach jest nośnikiem pamięci i pojawia się również w moich pracach dosłownie, fizycznie. Część moich fotografii została zalana woskiem, który posiada specyficzny zapach i odnosi nas do świąt, do palenia zniczy, świec – mówiła fotografka.
Zburzyć mur, uchylić drzwi
Najważniejszym motywem w projekcie Mai Daniels są drzwi z okienkiem, zamknięte na stałe, oddzielające od świata zewnętrznego przestrzeń, w której żyją osoby z chorobą Alzheimera. To przejmujący symbol osamotnienia i odseparowania, a jednocześnie wskazówka, jakie działania powinniśmy podejmować jako społeczeństwo wobec seniorów z demencją.
– Ten człowiek ma swoje emocje, odczucia, strach, lęk, zagubienie, samotność. Nie rozumie tego wszystkiego, potrzebuje pomocy i bliskości. Czasem trzeba po prostu być obok i to może wystarczyć. I tu jest nasza rola – puentuje Iwona Germanek.
Wystawa w Muzeum Śląskim trwa do 6 grudnia.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Katarzyna Sanocka
Gość: Iwona Germanek (fotografka, artystka wizualna)
Data emisji: 10.08.2026
Godzina emisji: 8.30
oprac. Kamila Snopek