Saksofonista, skrzypek, kompozytor, aranżer i odkrywca młodych talentów. Bohaterem "Głosów z przeszłości" był Michał Urbaniak (1943-2025). Urodzony w Warszawie, dorastał w Łodzi, gdzie uczył się gry na skrzypcach klasycznych. Instrument ten towarzyszył mu również w dorosłym życiu, choć nie zawsze jako ten wiodący.
Michał Urbaniak i jego instrumentarium
Gdy w latach 60. wyjechał z kwintetem Krzysztofa Komedy do Szwecji, był przede wszystkim saksofonistą. - Znajdowałem się wtedy w takiej formie saksofonowej, że wszyscy chcieli, żebym grał. Nie było nawet czasu pomyśleć o skrzypcach, skoro spędzałem 24 godziny albo słuchając jazzu, albo grając jazz, do tego z tak wielkimi muzykami... - wspominał w Dwójce artysta.
Czytaj także:
W tamtym okresie jego instrumentarium w ogóle zaczęło się rozrastać. - Miałem cztery saksofony, od soprano do barytonu. Potem spodobało mi się brzmienie fletu, więc kupiłem flet i kilka tygodni później zacząłem na nim grać. Wróciła gitara, choć już trochę inna. Jak bossa nova się pojawiła, większość gitarzystów naokoło źle to grało. Po prostu za dużo nut, za dobrze grali na gitarze, a ja tymi trzema, czterema palcami potrafiłem wydobyć te trzy, cztery nuty, które potrzebne były do tej bossa novy. Zacząłem grać więc też na gitarze. Nawet do tego stopnia, że z Novi Singers mam jedną płytę nagraną na gitarze - opowiadał Michał Urbaniak.
Rekonwalescencja, odrodzenie i światowa kariera
Przełomowy w karierze muzyka okazał się moment, gdy wrócił ze Szwecji do Polski. - Zrozumiałem, że będąc w Szwecji, i przez Szwecję, nie dostanę się do Nowego Jorku. Nie dam rady będąc również w tym stanie zdrowia, w którym się znajduję. Musiałem to wszystko przemyśleć i przerobić. Po przyjeździe do Polski przez pół roku leżałem, wytrzeźwiałem też zupełnie na najbliższe 17 lat, po czym założyłem zespół Constellation. Właściwie zająłem się tylko graniem i pisaniem muzyki, no i oczywiście dbaniem o zdrowie - wyznał jazzman.
POSŁUCHAJ:
>>> Michał Urbaniak #1. Perypetie z nazwiskiem
>>> Michał Urbaniak #2. Skrzypek klasyczny
>>> Michał Urbaniak #3. Saksofon i skrzypce
>>> Michał Urbaniak #4. Nowy Jork
>>> Michał Urbaniak #5.
To właśnie wtedy powrócił też jako skrzypek. - To, że przestałem grać... straciłem bardzo dużo. Siedem lat niegrania na skrzypcach, to wirtuozerii praktycznie już nie ma moim zdaniem. Natomiast to mi też pozwoliło podejść inaczej, już jako saksofonista. Ja po prostu adaptowałem skrzypce do mojego stylu gry na saksofonie - tłumaczył Michał Urbaniak.
W 1973 roku artysta wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie szybko znalazł się w gronie czołowych postaci światowej sceny jazzowej. Nawiązał prestiżową współpracę z wytwórnią Columbia Records, a także z takimi muzykami jak Ron Carter, Lenny White, Larry Coryell, Billy Cobham, Marcus Miller czy Miles Davis.
***
Tytuł audycji: Głosy z przeszłości
Przygotowanie: Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński
Data emisji: 2-6.11.2026
Godz. emisji: 12.45
opracowanie: Piotr Grabka