X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Nauka

Kręte drogi humanistyki

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2010 05:29
- Nie mam żadnych publikacji na liście filadelfijskiej. I mi nie żal - mówi prorektor UW, prof. Włodzimierz Lengauer.
Audio

- Znam z mojej dziedziny bardzo wybitnych, wielkich, uczonych i żyjących, i nieżyjących – na przykład francuskich, którzy w życiu nigdy nie mieli żadnej publikacji na liście filadelfijskiej. I w niczym to nie zmieniało ich pozycji – powiedział rektor UW w wywiadzie przeprowadzonym przez rzecznika Uniwersytetu, Annę Korzekwę. To komentarz prof. Lengauera do opublikowanego niedawno "Raportu o stanie nauki polskiej" oraz rangingu szanghajskiego, do którego od lat kwalifikują się tylko dwa polskie uniwersytety, Uniwersytet Jagielloński i Warszawski. Obydwa w czwartej setce.

Lista filadelfijska (ISI Master Journal List) to lista naukowych czasopism, opracowana i aktualizowana przez Institute for Scientific Information. Liczba publikacji w czasopismach z listy filadelfijskiej była podstawą punktowego systemu oceny polskich placówek naukowych zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Informatyzacji (dawniej KBN) w sprawie kryteriów i trybu przyznawania i rozliczania środków finansowych na naukę.

Humanistyka nie po angielsku

-  W mojej dziedzinie, szeroko rozumianej, czyli historii w ogóle, największą rolę w ostatnich stu latach odegrało znakomite pismo „Annales” z podtytułem „Economies, sociétés, civilisations”, które skupiało wokół siebie największe nazwiska. Bardzo długo pisma „Annales” na liście filadelfijskiej nie było i, zdaje mi się, że nadal nie ma. A to po prostu dlatego, że lista filadelfijska preferuje publikacje w języku angielskim – wyjasnia prof. Lenaduer. - W naukach przyrodniczych ma to może i sens, choćby dlatego, że oczywiście nawet najwybitniejsi specjaliści z tej dziedziny uważają, że wystarczy znać jeden język obcy i to już zapewnia człowiekowi pozycję w świecie. Przyzwoity humanista nigdy tak nie uważa – dodaje.

Opinia prorektora UW nie jest odosobniona. Profesor Marcin Kula uważa, że uprzywilejowanie punktowania publikacji po angielsku w wielu działach humanistyki mija się z celem, ponieważ rezultaty badań humanistycznych powinny trafiać każdorazowo do lokalnej publiczności – w naszym przypadku do polskiej. Poza tym w humanistyce najlepsze wskaźniki cytowań często uzyskują najgłupsze prace. Prof. Lendauer: - Cytowanie w angielskich pismach artykułów po angielsku dla humanistyki nie jest żadnym kryterium. Cytuje się zupełnie inaczej prace w naukach ścisłych, przyrodniczych, inaczej w humanistyce. Najczęściej cytuje się, polemizując.

„Poziom nauki to poziom kultury”

- Nasza pozycja w rankingach międzynarodowych nie jest zła – uważa prof. Lendauer. - Nie można żądać od uniwersytetów w jakimkolwiek kraju, żeby wyraźnie różniły się od poziomu kultury całego społeczeństwa. Ja twierdzę, że dopóki nie nauczymy się sprzątać kup po psach, to poziom nauki będzie taki, jaki jest - dodaje.

Problem jest zatem głębszy, a podnoszenie poziomu uczelni wyższych powinno zaczynać wsie już na poziomie edukacji przedszkolnej. Zdaniem prorektora UW, polska pozycja w rankingu szanghajskim nie jest najgorsza. – W tzw. rankingu szanghajskim jesteśmy już w czwartej setce, na pięćset, a ile jest uniwersytetów na całym świecie? – pyta. - A z tych wszystkich uniwersytetów, które są na całym świecie, ile bierze Uniwersytet Szanghajski pod uwagę? To akurat wiemy dokładnie – pięć tysięcy. Wśród tych pięciu tysięcy jesteśmy w tej jednej dziesiątej czołowej – odpowiada. Mimo wszystko, to jednak chyba zbyt optymistyczny punkt widzenia.

„Za mało prac pisemnych”

- To, co na pewno jest słabością naszej dydaktyki, zwłaszcza w humanistyce, to z całą pewnością skandalicznie mało prac pisemnych – uważa prof. Włodzimierz Lendauer. - Nie jestem wielkim zwolennikiem modelu amerykańskiego, ale wiele rzeczy tam jest rzeczywiście słusznych. Jedną z nich jest to, że praktycznie z zajęć na zajęcia student coś musi opracować.
Olbrzymim problemem nauki w ogóle, a szczególnie humanistyki, jest ciągłe niedofinansowanie.

Do uczelni zaczął, co prawda, trafiać szeroki strumień dotacji z funduszy strukturalnych, ale płynie on niemal wyłącznie na badania i kształcenie z zakresu nauk ścisłych, które mają przełożenie na kształt gospodarki i jej innowacyjność. Humanistyka – pod tym względem – ma politykom niewiele do zaoferowania. Jednak, zdaniem prof. Lendauera, odzyska jeszcze swoją pozycję. - Proszę pamiętać, że uniwersytety wywodzą się z modelu Humboldiańskiego, w którym właśnie humanistyka określała charakter uczelni i innych badań. To było nie do pomyślenia, żeby profesor uniwersytetu nie znał łaciny przynajmniej na tyle, żeby rozumiał dobrze słowa przysięgi doktorskiej, co dziś jest niespełnionym niestety ideałem – mówi. – W tym modelu było nie do pomyślenia, żeby istniał uniwersytet, na którym nie będzie jako podstawowych kierunków badawczych – historii czy filologii klasycznej. To one określały rangę uniwersytetu.

Prof. dr hab. Włodzimierz Lengauer jest historykiem, specjalizuje się w historii starożytnej Grecji okresu archaicznego i klasycznego. Był prodziekanem i dziekanem Wydziału Historycznego UW. Od 2008 roku jest prorektorem tej uczelni ds. badań.

(ew/UW/PAP)

Cały wywiad z prof. Włodzimierzem Lengauerem

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy humanistyka jest jeszcze potrzebna?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2009 09:46
Kondycji humanistyki poświęcono debatę inauguracyjną Festiwalu Nauki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W naukowej ariergardzie

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2010 11:10
W Polsce bezpłatne studia są fikcją, a uczelnie źle kształcą - wynika z raportu "Szkolnictwo wyższe w Polsce - diagnoza".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ocenią międzynarodowe rankingi

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2010 12:03
Rankingi szkół wyższych będą kontrolowane przez nową międzynarodową, organizację - IREG Observatory.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Teraz humanistyka

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2010 11:00
Rząd chce, aby na dofinansowanie mogły liczyć nie tylko nauki ścisłe, ale i humanistyczne. W 2011 roku przeznaczy na ten cel 70 mln zł.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uniwersytet Warszawski najlepszą uczelnią 2010 roku

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2010 09:58
Stołeczny uniwersytet wygrał w 11. rankingu "Perspektyw" i "Rzeczpospolitej". Rektor Uniwersytetu Warszawskiego zapowiada dalszy jej rozwój. Docelowo stołeczna uczelnia ma się stać uniwersytetem badawczym.
rozwiń zwiń