Historia

Jerzy Nowak – wybitny aktor charakterystyczny

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2024 05:40
11 lat temu, 26 marca 2013 roku, zmarł Jerzy Nowak. W świadomości widzów zapisał się wybitnymi kreacjami epizodycznymi, choć talentem z pewnością nie ustępował kolegom obsadzanym w rolach tytułowych.
Jerzy Nowak jako karczmarz Josel Szatzman w filmie Placówka (1979) w reżyserii Zygmunta Skoniecznego.
Jerzy Nowak jako karczmarz Josel Szatzman w filmie "Placówka" (1979) w reżyserii Zygmunta Skoniecznego.Foto: East News/INPLUS

Był przede wszystkim tzw. aktorem charakterystycznym. Publiczność zapamiętała go przede wszystkim dzięki wybitnym kreacjom epizodycznym. Przeszkodą na drodze do dużych ról były warunki fizyczne aktora. Jerzy Nowak był osobą niewielkiego wzrostu o bardzo charakterystycznej, na pierwszy rzut oka "niesympatycznej" twarzy.

Jako aktor Teatru Starego miał okazję współtworzyć spektakle tak wybitnych reżyserów jak Tadeusz Kantor, Jerzy Grotowski, Lidia Zamkow, Andrzej Wajda, Jerzy Jarocki czy Konrad Swinarski. 

Żydowska nisza

Ponieważ jego rysy budziły skojarzenia z semickimi, bardzo często wcielał się w postaci Żydów. Najbardziej znane jego kreacje tego rodzaju to Zucker w "Ziemi obiecanej" (1974) Andrzeja Wajdy czy inwestor Fischel Friehof w "Liście Schindlera" (1993) Stevena Spielberga.

Najważniejszą jego rolą teatralną i zarazem wielkim sukcesem była kreacja Hirsza Singera w spektaklu "Ja jestem Żyd z Wesela", w którym Nowak przedstawia autentyczne losy człowieka, który był pierwowzorem dla postaci Żyda w najważniejszym dramacie Stanisława Wyspiańskiego. Spektakl grano nieprzerwanie od 1994 do 2007 roku w Teatrze Starym, a także w wielu innych miejscach w Polsce i na świecie. Sztukę wystawiono ponad 600 razy.

Powodów sukcesów aktora w graniu semickich postaci należy szukać w jego przedwojennej młodości. Nowak wychowywał się bowiem w galicyjskim miasteczku, w którym żyła bardzo liczna społeczność żydowska. Dzięki swojemu fenomenalnemu słuchowi językowemu od dziecka mówił równie dobrze w kilku językach.

Gwara góralska

Jerzy Nowak od wczesnych lat razem z rodzicami odwiedzał Podhale, gdzie miał okazję zapoznać się z gwarą góralską. To doświadczenie umożliwiło mu później realizację swojego wielkiego marzenia - występowania w realizacjach ukochanych przez niego tekstów Kazimierza Przerwy-Tetmajera. W przedstawieniach tych Nowak z wielką wprawą posługiwał się gwarą góralską. Jednak nie wszystko, co z góralszczyzną związane fascynowało aktora w równym stopniu.

– Ja nie lubię wędrować po górach, bo ja mam za sobą prawie 5 lat wędrówki w lesie, w AK  mówił Jerzy Nowak w audycji Anny Retmaniak w Polskim Radiu w 2004 roku.

Wedle słów jego młodszego kuzyna, aktora Jana Guntera, do zadań Nowaka w podziemiu niepodległościowym należało wykonywanie wyroków śmierci. Zapewne między innymi w związku z tym Jerzy Nowak po wojnie nie ujawnił się.

Pedagog

W 1948 roku ukończył Państwową Szkołę Dramatyczną w Krakowie, a po latach, już jako aktor krakowskiego Teatru Starego, został jej wykładowcą. O istocie swojego zawodu wypowiadał się następująco:

 Aktorstwo to jest rzemiosło, mimo że wielu mówi, że to jest jakieś posłannictwo. Nie. Ja się szczycę tym, że jestem rzemieślnikiem  mówił Jerzy Nowak w audycji Polskiego Radia. Dodał do tego jednak pewne zastrzeżenie:  Do aktorstwa potrzebne są pudy szczęścia, a jak ktoś jeszcze ma talent i do tego jeszcze pracuje, to absolutnie nie zaszkodzi  dodawał aktor.

Posłuchaj
17:16 Nowak.mp3 "Jerzy Nowak". Audycja Anny Retmaniak z cyklu "Sekrety, konkrety". (PR, 29.05.2004)

Film o umieraniu

Pod koniec życia Jerzy Nowak wystąpił jako główny bohater filmu dokumentalnego Marcina Koszałki pt. "Istnienie" (2007). Tematem filmu była śmierć i sposób godzenia się z nią. Aktor, rzekomo dowiedziawszy się o swojej poważnej chorobie, postanowił zapisać w testamencie swoje ciało na użytek Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie miało zostać spreparowane w formalinie. Film wzbudził znaczne zainteresowanie, natomiast plotki o chorobie aktora zostały zdementowane.

Jesienią 2009 roku ukazała się biografia Jerzego Nowaka pt. "Książka o miłości", którą napisał wspólnie z żoną, Marią Andruszkiewicz-Nowak. Rok później małżonka aktora zmarła. Jerzy Nowak odszedł natomiast 26 marca 2013 roku w Warszawie, pozostawiając po sobie kilkaset ról teatralnych i filmowych. 

az

Czytaj także

Jerzy Trela o śmierci Nowaka: zrobił nam żart, dlaczego taki

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2013 21:09
Swojego kolegę z Teatru Starego w Krakowie Jerzego Nowaka wspomina aktor Jerzy Trela.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jerzy Nowak w w spektaklu "Ja jestem Żyd z Wesela"

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2013 12:00
Po raz ostatni wystąpił na deskach Teatru Starego w Krakowie 9 lutego, grając Hirsza Singera w słynnym spektaklu według Romana Brandstaettera. W tę rolę w ciągu 20 lat wcielił się ponad 630 razy…
rozwiń zwiń
Czytaj także

Danuta Szaflarska. "Aktorka z życia wzięta"

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2024 05:45
– W teatrze i w życiu była osobą, która niczego nie grała. Ona po prostu była – mówił o niej reżyser Maciej Englert. Siedem lat temu zmarła Danuta Szaflarska, jedna z pierwszych powojennych gwiazd filmowych. Jej kariera aktorska trwała prawie 80 lat. Miała na koncie około stu ról teatralnych. W czasie Powstania Warszawskiego była łączniczką Armii Krajowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Elżbieta Czyżewska - aktorska osobowość

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2023 05:45
87 lat temu, 14 maja 1938 roku, urodziła się aktorka Elżbieta Czyżewska, jedna z najbardziej popularnych polskich aktorek lat 60., której atutem na ekranie była wyjątkowa osobowość.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Marek Walczewski - badacz szaleństwa

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2024 05:40
- Do kunsztu aktorstwa powinno się dodać elementy fałszu, kuglarstwa, metafizyki i telepatii. Ja bym chciał grać tak, żeby użyć jak największej ilości spośród tych mikstur. Żeby działo się jak najwięcej - mówił w Polskim Radiu w 1988 roku. 15 lat temu, 26 maja 2009 roku, zmarł w Warszawie aktor Marek Walczewski. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Magda Teresa Wójcik: trudno u mnie odróżnić naturalność od aktorstwa

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2024 05:40
- Jak grałam tą swoją Joannę d'Arc, to działy się rzeczy nieprawdopodobne. Ludzie płakali ze mną, potrafiło nas płakać razem 200-300 osób - opowiadała Magda Teresa Wojcik w Polskim Radiu. - Najwięcej siły dawała mi publiczność. Ona jakaś taka była zupełnie inna niż wszyscy inni dookoła. Oni zawsze mi mówili po spektaklach, że mam grać dalej - dodawała aktorka.
rozwiń zwiń