Historia

Zmarł płk Kazimierz Klimczak, najstarszy żołnierz i powstaniec warszawski [POSŁUCHAJ JEGO WSPOMNIEŃ]

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2023 05:59
W Wojsku Polskim służył od 1936 roku. Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, miał 30 lat. – Przyszła łączniczka, Rysia, mówi, że mam wrócić się na Ochotę, bo tam brakuje dowódcy – wspominał w 2018 roku w Polskim Radiu. Płk Kazimierz Klimczak ps. "Szron" zmarł 14 lipca br. w wieku 109 lat.   
Płk Kazimierz Klimczak, Warszawa 2019 r.
Płk Kazimierz Klimczak, Warszawa 2019 r. Foto: PAP/Piotr Nowak

Całe swoje długie życie pułkownik Kazimierz Klimczak – urodzony w 1914 roku w podkonińskim Ciepłowie – związał ze służbą Polsce.


Posłuchaj
14:07 kazimierz klimczak (1)___v2021001168_tr_0-0_081ffc32[00].mp3 Płk Kazimierz Klimczak ps. "Szron" wspomina swoje wojenne losy. Pierwsza część rozmowy w audycji Adriana Klarenbacha z cyklu "Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój" (PR, 29.08.18)

 

Żołnierz września '39

Po ukończeniu szkoły podoficerów instruktorów został żołnierzem 67 Pułku Piechoty w Brodnicy. Podczas wojny obronnej 1939 roku walczył w składzie macierzystej dywizji wchodzącej w skład Armii Pomorze.

Płk Kazimierz Klimczak, ranny we wrześniu 1939, przebywał przez półtora roku na leczeniu w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie. W tym czasie jednak utrzymywał ścisłe kontakty z organizacjami konspiracyjnymi.

Po wyjściu z ujazdowskiej lecznicy płk Kazimierz Klimaczak został aresztowany przez Niemców. Podczas jednej z ulicznych rewizji okupanci znaleźli przy nim konspiracyjne, patriotyczne artefakty (pierścionki, znaczki z godłem państwa, ze skrótem ZWZ – Związku Walki Zbrojnej). Przewieziono go do siedziby Gestapo przy al. Szucha w Warszawie.

Przesłuchanie na Szucha. "Wojna jeszcze się nie skończyła"

– Podczas przesłuchania pytali, ile mamy rodzeństwa, ile dzieci, co ojciec robił. Mówili, że stąd ludzie nie wychodzą – wspominał płk Kazimierz Klimczak w radiowej rozmowie z Adrianem Klarenbachem przeprowadzonej w 2018 roku.

Jak opowiadał, Niemcy za wszelką cenę chcieli poznać źródło tych znalezionych "polskich znaczków".

– Powiedziałem, że jakiś inwalida to mi dał na placu Kercelego. Na to oni, że zawieziemy pana na ten plac. Pojechaliśmy tam, pytają się ludzi, czy tu jest taki a taki inwalida. A handlarze im mówią: tu dziesięciu takich inwalidów, co handlują – wspominał płk Kazimierz Klimczak.

Jak podkreślał, udało mu się uniknąć najgorszego z rąk Niemców, ale siedzibę Gestapo zapamiętał jako miejsce przerażające. – Kiedy czekałem na przesłuchanie, dookoła kręcili się inni więźniowie. Słychać było krzyki z bólu. Krew była wszędzie, a na ścianach w tych śladach krwi widać było tylko odciśnięte palce – mówił.

Wśród radiowych wspomnień płk Kazimierza Klimczaka z pobytu przy alei Szucha wyróżnia się jeszcze jedno.

– Ten, który mnie przesłuchiwał, powiedział w pewnym momencie: "Polska więcej nie powstanie". Ja na to: "Wojna jeszcze nie jest skończona". Przesłuchujący uderzył mnie w twarz, powtórzył to, co wcześniej. Ja jeszcze raz mu mówię: "Wojna jeszcze się nie skończyła".


Posłuchaj
14:18 kazimierz klimczak (2)___v2021001169_tr_0-0_0820292d[00].mp3 Płk Kazimierz Klimczak ps. "Szron" wspomina swoje wojenne losy. Druga część rozmowy w audycji Adriana Klarenbacha z cyklu "Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój" (PR, 30.08.18)

 

W fabryce tytoniu

Kazimierz Klimczak pracował następnie w Monopolu Tytoniowym przy ul. Kaliskiej w Warszawie. W Polskim Radiu w 2018 roku pułkownik opowiadał o kilku wydarzeniach związanych z pracą w tej fabryce: o nieudanej próbie kupienia papierosów przez, jak się okazało, jakąś polską organizację podziemną; o zamachu na gestapowca - dyrektora tego tytoniowego przedsiębiorstwa.


Powstanie Warszawskie


Początki Powstania

Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, Kazimierz Klimczak miał 30 lat. – Przyszła do mnie łączniczka, Rysia, mówi, że mam zwrócić się na Ochotę, bo tam brakuje dowódcy, bo zachorował – opowiadał w Polskim Radiu.

W rozmowie o początkach Powstania nie zabrakło wspomnień związanych czy to z problemami ze zdobyciem przez Polaków broni ("przyszło do mnie siedmiu chłopców, mieli jeden grant"), czy to z dramatycznymi akcjami, które miały na celu niewykrycie powstańczego spisku. Młodzi powstańcy nie zostali złapani przez rewidujących jedno z mieszkań Niemców, opowiadał płk Kazimierz Klimczak, dzięki jego inwencji – chłopców schowano do piwnicy, a on sam udawał "inwalidę wojennego", który jedynie "myje podłogi za talerz zupy". Tym razem udało się przechytrzyć okupantów. 

Powstańcza barykada

– Kiedy przyszedł dowódca Ochoty i przejął tych chłopców, ja poszedłem do swoich, na Wolę – wspominał swoje dalsze losy płk Kazimierz Klimczak.

– Na ulicy Działdowskiej była barykada, ale tylko parę beczek jakichś i klamotów. Poszedłem do ludzi i mówię: "Słuchajcie, jak zbudujecie tę barykadę, to ona nas uchroni, tylko musicie wziąć się do dzieła Bo przecież Polska jest jedna". Więc warszawiacy się zgłosili, zerwali chodnik i zrobili z niego taki mur. A potem na wierzchu postawili wannę, nasypali do niej piasku, wrzucili dwie stare kołdry, też z piaskiem – opowiadał przed radiowym mikrofonem płk Kazimierz Klimczak.

Jak podkreślał, "Niemcy strzelali, dziury były w tej wannie, ale żadna kula nie przeszła".

"Najważniejsze wydarzenie w polskiej historii"

O Powstaniu Warszawskim płk Kazimierz Klimczak mówił w Polskim Radiu, że było to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej historii. – Społeczeństwo polskie zostało bardzo podzielone. Jedni opowiadają, że plują na Powstanie Warszawskie, a inni mówią, że było ono potrzebne. Dla mnie jest to najważniejsze wydarzenie w wojennej historii – zaznaczał w 2018 roku.

***

Czytaj także:

***


Płk Kazimierz Klimczak w studiu Polskiego Radia 24, 2018 r. Fot. PR24/AK Płk Kazimierz Klimczak w studiu Polskiego Radia 24, 2018 r. Fot. PR24/AK

Płk Kazimierz Klimczak był żołnierzem Armii Krajowej. Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym i Brązowym Medalem "Za zasługi dla obronności kraju", Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Medalem "Pro Patria", Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, Medalem pamiątkowym z okazji 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, Medalem "Pro Bono Poloniae", Medalem Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

W 2020 roku - nadając pułkownikowi Klimczakowi Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości - prezydent Andrzej Duda mówił, że jest on "wzorem patrioty", który "swoją postawą wywalczył wolną Polskę dla kolejnych pokoleń Polaków, które będą cieszyły się tym, że żyją w wolnej ojczyźnie".

jp

Czytaj także

Cmentarz Powstańców Warszawy. Sto tysięcy nieznanych imion

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2023 05:50
29 listopada 1945 roku otwarto na warszawskiej Woli cmentarz, który stał się przede wszystkim miejscem pochówku cywilnych ofiar Powstania Warszawskiego, a także żołnierzy Armii Krajowej. To szczególne miejsce - największa nekropolia Powstania Warszawskiego - skrywa prochy ponad stu czterech tysięcy ludzi. Większość z nich pozostaje bezimienna.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zdzisław Stroiński. Młody poeta Warszawy mierzy się z "krwawą legendą"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2023 05:45
Miał 23 lata, kiedy zginął w Powstaniu Warszawskim. Jego skromna - w porównaniu choćby z jego przyjacielem Tadeuszem Gajcym - twórczość jest wciąż niedoceniona, a z pewnością warta przypomnienia. Tak jak i jego intensywne życie. Dzisiaj mijają 102 lata od urodzin Zdzisław Stroiński.  
rozwiń zwiń
Czytaj także

Władysław Sebyła. Prorok kosmicznej katastrofy, ofiara Katynia

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2023 05:47
Był twórcą mrocznego, wołającego o ratunek poetyckiego świata, Był redaktorem, pracownikiem Polskiego Radia, szczęśliwym ojcem. Miał 38 lat, gdy 11 kwietnia 1940 roku został wraz z innymi jeńcami rozstrzelany przez NKWD w Charkowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Ludzkie gadanie" o wojnie? Miron Białoszewski i "Pamiętnik z powstania warszawskiego"

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2023 05:52
- Dziwiło mnie, jak ktoś mówił, że z Powstania tak niewiele pamięta. Nie bardzo mogłem to zrozumieć - przyznawał przed mikrofonem Polskiego Radia Miron Białoszewski. Mimo tego potrzebował aż 23 lat, by "znaleźć język" i opowiedzieć - w znakomity i oryginalny sposób - o wydarzeniach z 1944 roku. Dziś mija 40. rocznica śmierci autora "Pamiętnika z powstania warszawskiego".
rozwiń zwiń