Raport Białoruś

O powstaniu styczniowym na Białorusi. Ideolodzy pisali, że ”wieszatiel słusznie karał" Kalinowskiego

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2020 06:00
- W niektórych podręcznikach białoruskich są treści, gdzie Konstanty Kalinowski, przywódca powstania styczniowego na Litwie, jest przedstawiony jako ”polski bandyta”, którego śmiercią ukarał Michaił Murawjow, jako dobry administrator. Tak przedstawiali go niektórzy ideolodzy państwowi Białorusi – mówi portalowi PolskieRadio24.pl niezależny białoruski historyk prof. Aleś Kraucewicz, pytany o przywódcę powstania styczniowego na Litwie i jego recepcję na Białorusi. Jednak dla większości Białorusinów Kalinowski to dziś, tak jak dla Polaków -  bohater narodowy.
Powstanie styczniowe: wymarsz z Grodna
Powstanie styczniowe: wymarsz z GrodnaFoto: PAP/Alamy

Pierwsze dni lutego to początek walk w powstaniu styczniowym na Litwie. Powstanie styczniowe w Królestwie Polskim wybuchło 22 stycznia, zaś na Litwie, jak się przyjmuje, z początkiem lutego 1863 roku. Tysiące powstańców zginęły, wielu dotknęły konfiskaty majątku i zesłania na Syberię.

powstanie styczniowe rycina 1200.jpg
Historyk: Polacy, Białorusini, Litwini walczyli razem przeciw imperium

Jak wygląda pamięć o powstaniu na Białorusi, która przeszła przez dziesięciolecia zafałszowania historii za ZSRR, a potem przez prorosyjskich ideologów państwowych?

Jak się okazuje, wiedzę o Konstantym Kalinowskim, przywódcy powstania na Litwie udało się przekazać  milionom Białorusinów dzięki dość szczególnemu zbiegowi okoliczności. Mówi o tym w wywiadzie dla portalu PolskieRadio 24.pl prof. Aleś Kraucewicz, niezależny białoruski historyk, kierownik Centrum Studiów Białoruskich przy Uniwersytecie Warszawskim.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Premier Mateusz Morawiecki w Wilnie: powstańcy styczniowi łączą nasze narody

- Dla Białorusi postać Kalinowskiego ma kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o budowanie tożsamości, pozytywną mitologię narodową – mówi też prof. Aleś Krawcewicz.

W Wilnie w zeszłym roku jesienią po ponad 150 latach pochowano podczas uroczystej ceremonii kilkunastu powstańców styczniowych, straconych przez rosyjskie władze carskie w latach 1863-1864. Wśród szczątków powstańców, których odnaleziono i zidentyfikowano w 2017 roku, były prochy Konstantego Kalinowskiego, przywódcy powstania styczniowego na terenach dzisiejszej Litwy i Białorusi, oraz Zygmunta Sierakowskiego, kierującego powstańcami na obszarze Żmudzi. Uroczysty kondukt żałobny przeszedł ulicami Wilna. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli prezydenci Polski i Litwy, premier Polski, szef MON, przedstawiciele Sejmu i Senatu, reprezentacji władz Litwy, Ukrainy, Białorusi. Do Wilna przybyła bardzo liczna reprezentacja niezależnych prodemokratycznych środowisk białoruskich – z biało-czerwono-białymi flagami, i często z portretami czy odznakami z wizerunkiem swojego bohatera - Konstantego Kalinowskiego.

Zapraszamy do lektury wywiadu.

PolskieRadio24.pl Powstańcy styczniowi doczekali się w tym roku pochówku. Ich ostatnia droga to największa uroczystość tego rodzaju od szeregu lat. To wielkie historyczne wydarzenie. A dla Białorusinów wielką postacią powstania jest Konstanty Kalinowski.

Prof. Aleś Krawcewicz, niezależny białoruski historyk, kierownik Centrum Studiów Białoruskich przy Uniwersytecie Warszawskim: Udało się zaszczepić tę postać w umysłach Białorusinów dzięki dość szczególnemu zbiegowi okoliczności.

W przypadku białoruskiej recepcji postaci Konstantego Kalinowskiego - zadziałał przypadek. Na Białorusi radzieckiej pozwolono na jego gloryfikację, dlatego że przedstawiano go jako walczącego z caratem. Starano się zrobić z niego takiego ludowego rewolucjonistę, bohatera walki klas.  

Patriotycznie nastawiona część inteligencji białoruskiej skorzystała z tego układu ideologicznego – stworzyła literaturę o Kalinowskim, historiografię, powstały obrazy, filmy. W ten sposób postać ta weszła do świadomości masowej Białorusinów.

Kastuś_Kalinoŭski.jpg
Konstanty Kalinowski – przywódca Powstania Styczniowego na Litwie

A teraz władze mają pewien dylemat. Z jednego punktu widzenia dla władz łukaszenkowskich Kalinowski to kontynuacja tradycji ideologicznej – i w tym sensie jest bohaterem. Z drugiej strony nie idzie to w ślad za polityką rosyjską, gdzie znowu powraca gloryfikacja caratu, imperializmu.

Kult Kalinowskiego nie jest rozpowszechniony. Mamy w  Mińsku ulicę imienia Konstantego Kalinowskiego, jest tablica pamiątkowa – ale jest tylko jeden jego pomnik w centrum powiatowym.  Co jeszcze: w niektórych podręcznikach są treści, gdzie Kalinowski jest przedstawiony jako ”polski bandyta”, którego śmiercią ukarał Michaił Murawjow, jako dobry administrator. Tak przedstawiali Kalinowskiego niektórzy ideolodzy państwowi Białorusi.

W państwie białoruskim funkcjonują zatem różnego rodzaju treści na temat Konstantego Kalinowskiego.

Mimo tych prób sfalsyfikowania jego biografii, wciąż się broni i pozostaje ważną postacią dla Białorusinów.

Jest bardzo ważny dla tożsamości białoruskiej  - w archiwach znaleziono hasło i odzew powstańców: ”Kogo kochasz? - Kocham Białoruś”. Białoruś była podmiotem. Kalinowski drukował gazety w języku białoruskim i polskim, tzw. ”Mużyckie prawdy”.

Pisał też po polsku.

Nie pisał jednak po litewsku.

Na Białorusi jest bohaterem także z tego powodu, że miał nienaganną biografię. Nie ugiął się nawet w obliczu śmierci. Zachowały się jego ”Listy spod szubienicy.” Walczył do końca. Ostatniego jego słowa przed powieszeniem miały brzmieć, że na Białorusi nie ma szlachty, wszyscy są równi.

Ostatnio toczy się też dyskusja: część historyków jest za tym, żeby wnioskować do Litwy o przekazanie szczątków Konstantego Kalinowskiego Białorusi.

Konstanty Kalinowski jest bohaterem dla Białorusinów ale i dla Polaków, dla Litwinów. Pokazuje to, jak bardzo zrośnięta ze sobą jest ta historia naszego regionu.

Ważne jest i to, że na Białorusi zachodniej w guberni grodzieńskiej około 30 procent uczestników powstania miało pochodzenie chłopskie. To nieprawda, że chłopi nie wsparli tego powstania. To  w pewnym sensie nieco ułatwiło później sytuację chłopa białoruskiego, jeśli chodzi o jego późniejsze uwłaszczenie.

Co warte moim zdaniem uważnej analizy – wydaje mi się, że propaganda carska wygrywała czasem z powstańcami w walce o chłopa białoruskiego. Skuteczna była bowiem propaganda jakoby panowie, szlachta, ukryli prawdziwy manifest carski – o tej prawdziwej wolności chłopskiej, a polska szlachta się buntuje, bo car chce uwolnić chłopów. I wielu w to wierzyło. Były w efekcie tego przypadki, że chwytano powstańców i oddawano Rosjanom.

Historiografia radziecka, rosyjska, próbowały to potem przedstawić tak, jakby było to wystąpienie chłopów przeciw narodowości polskiej – że chłop białoruski walczył przeciwko polskim szlachcicom i przekazywał braciom Rosjanom. Wcale tak nie było. Jako kontrargument przedstawiam sytuację z powstaniem galicyjskim – powstanie Jakuba Szeli, gdzie nie było konfrontacji narodowej, tylko chłopów i szlachty.

To był ważny zryw, który mówił o tym, że cały czas miano w pamięci tradycję Wielkiego Księstwa Litewskiego. I pokazywał dość jasno, czego chcą, a czego nie chcą Polacy, Białorusini, Litwini, mieszkańcy II Rzeczypospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

W przypadku Konstantego Kalinowskiego i Białorusi chodzi też o mitologię narodową w dobrym pozytywnym sensie. Polska ma wielu historycznych bohaterów, już zakorzenionych w świadomości narodowej. Białoruś ma zaś deficyt takich bohaterów. I to nie jest tak łatwo utrwalić tego rodzaju pozytywny obraz w świadomości społeczeństwa. Musi być na to ukierunkowany cały aparat państwowy i ideologiczny, oraz wysiłki wspólnoty twórczej.

Mamy jednak trochę przez dobre zrządzenie losu Konstantego Kalinowskiego – i trudno go wykorzenić ze świadomości masowej…

Czy w przypadku polityki historycznej państwa białoruskiego wciąż niewiele się na razie zmienia? Mieliśmy niedawno dzień wolny od pracy w rocznicę Rewolucji Październikowej.

Ludzie wtedy wyjechali na dłuższy weekend, bo był dzień wolny. Nie było obchodów na poziomie państwowym. Aleksander Łukaszenka zostawił to święto, bo żywi się stereotypami sowieckimi. Z flagami czerwonymi przez ulicę Mińska przeszło jednak tylko kilku zwariowanych komunistów.

Ale podejście do historii się zmienia?

Jest to chwiejne. Logika państwa niepodległego w ciągu ćwierć wieku robi swoje – bo państwo musi mieć swoją ideologię. 15 lat temu zostałem wyrzucony z uniwersytetu za mówienie o Wielkim Księstwie Litewskim, ale kilkanaście lat później Łukaszenka powtórzył moje tezy, to jest, że Wielkie Księstwo Litewskie było także państwem białoruskim.

Jeszcze kilka lat temu mówił, że Białoruś chroniła Rosjan przed agresorami i okupantami, czyli Polakami, Niemcami, Francuzami itd., mówił, że Białorusini ginęli w okopach razem z Rosjanami. A teraz niedawno powiedział w jednym z wywiadów w Rosji, że te wojny, które przetaczały się przez Białoruś, to nie były nasze wojny. I ma rację.

Coś zatem dociera do świadomości Aleksandra Łukaszenki?

Problem w tym, że ta osoba może mówić wszystko – może mówić niemal jednocześnie rzeczy o zupełnie przeciwstawnym znaczeniu, kardynalnie sprzeczne.

***

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Białoruś: ludzie zwożą kamienie na odbudowę zamku w Krewie. "Jedno z najważniejszych miejsc w historii Polski, Białorusi, Litwy"

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2018 13:28
Ludzie z całej Białorusi zwożą kamienie do miasteczka Krewo, położonego niedaleko litewskiej granicy. Są one potrzebne do odbudowy miejscowego zamku. Jego rekonstrukcję rozpoczęto w ubiegłym roku. Jednak szybko skończyły się kamienie, potrzebne do naprawy ścian i wież.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prezydenci Polski i Litwy: powstanie styczniowe było ważne dla wielu narodów walczących o wolność

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2019 09:11
Powstanie styczniowe nie było powstaniem jednego czy dwóch narodów, ale stanowiło ważne wydarzenie dla wielu narodów, które dążyły do wolności - mówili w piątek prezydenci Litwy i Polski, Gitanas Nauseda i Andrzej Duda podczas wspólnego wywiadu dla TVP.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Historyk: Polacy, Białorusini, Litwini walczyli razem przeciw imperium

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2019 23:58
- Dla Konstantego Kalinowskiego naturalna była rzeczywistość, w której Polacy, Białorusini, Litwini zmagają z rosyjskim imperium – mówi portalowi PolskieRadio24.pl prof. Aleś Smalanczuk, niezależny białoruski historyk. Jak mówił, pogrzeb powstańców styczniowych w kontekście zagrożenia dla Białorusi ze strony Rosji jest jak przypomnienie o dążeniu do wolności.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Za naszą i waszą wolność". Pogrzeb bohaterów powstania styczniowego

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2019 16:15
W wileńskiej Katedrze odbyła się ceremonia pogrzebowa powstańców styczniowych. Uczestnicy zrywu spoczęli w przygotowanej dla nich kaplicy-panteonie na Cmentarzu na Rossie. W uroczystościach wzięli udział m.in. prezydent Andrzej Duda i prezydent Litwy Gitanas Nauseda, a także ludzie, którzy oddali hołd bohaterom powstańczego zrywu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Melak: bez Powstania Styczniowego nie byłoby odzyskania niepodległości

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2020 13:50
- Bez Powstania Styczniowego nie byłoby 1914 i 1918 roku i odzyskania przez Polskę niepodległości - powiedział w Polskim Radiu 24 Andrzej Melak, współorganizator uroczystości rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego i Przewodniczący Komitetu Katyńskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Historyk: Józef Piłsudski i jego żołnierze wyrośli na tradycji Powstania Styczniowego

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2020 15:05
- Powstanie Styczniowe stanowiło fundament moralny, bez którego czyn legionistów Józefa Piłsudskiego nie byłby możliwy - powiedział w Polskim Radiu 24 historyk z Uniwersytetu Łódzkiego prof. Radosław Żurawski vel Grajewski. Do tematu odniósł się także Michał Cieślak (Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lwów: obchody 157. rocznicy powstania styczniowego

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2020 12:20
Na Górce Powstańczej na Cmentarzu Łyczakowskim przedstawiciele społeczności polskiej ze Lwowa uczcili 157. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. W obchodach wzięli udział konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz, konsul Rafał Kocot, kierownik Wydziału Współpracy z Polakami na Ukrainie, prezesi miejscowych organizacji polskich, uczniowie polskich szkół, harcerze i strzelcy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wilno: akcja "Krew Wolności" w hołdzie powstańcom styczniowym

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2020 18:52
W Wilnie zorganizowano akcję krwiodawstwa pod hasłem "Krew Wolności". W ten sposób Wileńska Młodzież Patriotyczna uczciła pamięć powstańców styczniowych. Akcja odbyła się po raz czwarty.
rozwiń zwiń