Historia

Kim jest Bóg, czyli pierwszy odcinek "Dekalogu" Krzysztofa Kieślowskiego

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2020 05:45
10 grudnia 1989 roku, po sukcesie dwu filmów kinowych, swoją premierę miał pierwszy z dziesięciu odcinków "Dekalogu" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego. 
Maja Komorowska w pierwszej części filmowego cyklu Dekalog w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, 1988 rok
Maja Komorowska w pierwszej części filmowego cyklu "Dekalog" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, 1988 rokFoto: East News

To dziwne, ale najpierw pokazały się w kinach pełnometrażowe wersje "Dekalogu V" i "Dekalogu VI". W 1987 roku zszokował widzów "Krótki film o zabijaniu" ("Dekalog V"), by rok później przyciągnąć do kin równie wielką widownię "Krótkim filmem o miłości" ("Dekalog VI"). Oba filmy, bardzo dobrze oceniane, wręcz wychwalane, różniły się nieco od późniejszych telewizyjnych wersji. Różnice polegały na zmienionych kolejnościach scen, innych początkach i zakończeniach filmów. W wersji telewizyjnej były to filmy krótsze, skutkiem tego musiały być w treści bardziej esencjonalne.


Posłuchaj
05:07 Krzysztof Kieślowski rozmawia z Anna Stempniak.mp3 Rozmowa Anny Stempniak z reżyserem Krzysztofem Kieślowskim. (PR, 1994)

 

10 grudnia 1989 roku, po sukcesie dwu filmów kinowych, swoją premierę miał pierwszy z dziesięciu odcinków "Dekalogu" – "Dekalog I". Film w wersji przeznaczonej dla wszystkich – bo wszyscy mieli telewizory – był niecierpliwie oczekiwany i oglądany z ogromnym zaciekawieniem. Wielu, dojrzałych już wiekowo, Polaków dobrze pamięta ten wieczór przed telewizorem, w katolickim kraju, z ogromnym bagażem religijnych tradycji, tuż po odzyskaniu niepodległości, do czego Kościół walnie się przyczynił..., w telewizji przedstawiane jest pierwsze przykazanie Dekalogu. To prawie tak, jakby Bóg do nas przemówił: Ja jestem Pan, twój Bóg (…) Nie będziesz miał cudzych bogów obok mnie. (Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną).

Krzysztof Kieślowski, reżyser filmów kinowych i cyklu telewizyjnego (bo trudno tu mówić o serialu w pełnym tego słowa znaczeniu – każdy odcinek miał innych bohaterów, każdy był autonomiczną częścią), pokazał niespotykany kunszt w tworzeniu filmowej opowieści. Znawcy kina podkreślali, że dla reżysera fabularnego, szczególnie w tym przypadku, niebagatelne znaczenie miało jego ogromne doświadczenie dokumentalisty.

Film, szczególnie ten odcinek cyklu, odcinek wprowadzający widza w tematykę "boską" na dziesięć kolejnych wieczorów, opowiedziany jest w sposób prosty, bardzo zrozumiały, bez zbędnej dydaktyki czy patosu, bez nachalnych odniesień i symboli religijnych.

Ojciec młodego chłopca, Krzysztof, ateista, naukowiec, wykładowca uniwersytecki i jego siostra, Irena, ciocia chłopca, głęboko wierząca osoba, bardzo religijna (ale nie dewotka) i równie mądra co ojciec, prowadzą ze sobą swoisty dyskurs o tym, kim jest Bóg i czy jest potrzebny. Paweł, chłopiec, pełen fascynacji w poznawaniu świata, w poszukiwaniu odpowiedzi na pojawiające się w jego młodym umyśle pytania, nie może pojąć, jak tak wspaniałe według niego osoby, ojciec i ciocia, brat i siostra, mogą się tak bardzo różnić.

Jednym z pytań zadanych cioci jest: Kto to jest Bóg, ten z jej życia, z jej wiary, z jej religii, ale też ten, który tak powszechnie jest uważany, że istnieje. Ojciec natomiast pokazuje mu boga ludzkiego umysłu, racjonalnego, logicznego, matematycznego wręcz, boga, który jest siłą myśli, jest sprawdzalny, a przez to niepodważalny.

… i Bóg po cichu, niepostrzeżenie, ale z całą mocą, pokazał swoje oblicze, swoją wszechmoc. Kiedy wszystkie komputerowe wyliczenia oraz informacje dotyczące pogody, mówiły, że pobliski staw już zamarzł (grudzień, przed świętami) i można się na nim ślizgać na łyżwach, Paweł, samowolnie, zwolniony z lekcji, udaje się na ślizgawkę. Lód pęka pod nim. Krzysztof daremnie szuka syna... znajduje jedynie w sobie złość, by w budowanym w pobliżu Kościele, przewrócić prowizoryczny jeszcze ołtarz, wykonany z paru desek.

… i nic więcej. Taka jest prawda o Bogu.

PP


Czytaj także

"Solidarność" i stan wojenny w filmie fabularnym

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2018 21:00
- Stan wojenny to nie tylko przerwa w rodzimej produkcji filmowej, ale także rozbicie środowiska filmowego. Nagle zmieniła się sytuacja. Środowisko, które było ściśle związane ze sobą, nagle pewni ludzie opuścili, inni przestali robić filmy. Jak stwierdził niegdyś Krzysztof Kieślowski: stan wojenny zniszczył środowisko filmowe – powiedział w audycji Pamiętaj to Solidarność krytyk filmowy Andrzej Kołodyński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kieślowski - reżyser, który gardził fabułą

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2018 09:48
Gdyby Krzysztof Kieślowski nie został reżyserem, mógłby być majstrem, montażystą filmowym lub wychowawcą młodzieży na obozach wypoczynkowych. A pisze o tym Katarzyna Surmiak-Domańska w biografii "Kieślowski. Zbliżenie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Witold Stok: Krzysztof Kieślowski był bardzo ciekawy ludzi

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2019 12:01
Jest współautorem wybitnych polskich filmów dokumentalnych, obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie zrealizował kilkadzięsiąt filmów. Mowa o Witoldzie Stoku, który na antenie radiowej Jedynki opowiedział o swojej pracy z wybitnym reżyserem Krzysztofem Kieślowskim. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Kieślowski: nie mam recepty na życie. W nas samych są rzeczy dobre, ale też dużo jest tych przykrych

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2021 06:01
Był jednym z najbardziej uhonorowanych polskich reżyserów na świecie. Nagradzany na największych i najważniejszych filmowych festiwalach w Europie, nominowany do Oscara. Krzysztof Kieślowski zmarł 25 lat temu, 13 marca 1996 roku.
rozwiń zwiń