Raport Białoruś

Białoruś: budowa kaplicy na Linii Stalina wznowiona

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2015 22:00
Wznowiono budowę prawosławnej kaplicy w muzeum Linii Stalina pod Mińskiem, wstrzymaną wcześniej do czasu przeniesienia stamtąd popiersia tyrana - poinformował przedstawiciel mińskiej eparchii Maksim Łohwinau.
Józef Stalin
Józef Stalin Foto: Biblioteka Kongresu USA/Wikipedia

Popiersie Józefa Stalina zostało zdemontowane z miejsca, gdzie stało do tej pory, i prace nad budową kaplicy są kontynuowane. Fakt, że budynek powstaje na wzgórzu, na którym stało popiersie, wywołał wcześniej krytykę zarówno w środowisku wiernych, jak i osób świeckich.

Jak powiedział portalowi tut.by dyrektor wykonawczy muzeum Linii Stalina Alaksandr Miatła, popiersie zostanie umieszczone przy centralnym wejściu do muzeum. Pozostawienie pomnika na terenie kompleksu wyjaśnił on tym, że stanowi ono "symbol epoki". - Umieściliśmy go nie po to, by propagować stalinizm - dodał Miatła. Według niego 90 proc. osób zwiedzających Linię Stalina nie ma negatywnego stosunku do tego popiersia. - Był człowiek, kierował krajem, a dobrze czy źle - niech to historycy ustalają i wyciągają wnioski. Mamy teraz wolność i każdy ma prawo do swoich poglądów. Nie próbujemy nikogo przekonać. Uważamy tylko, że historię należy choćby trochę znać - oznajmił.

Linia Stalina pod Zasławiem, około 30 km od Mińska, to kompleks umocnień sprzed II wojny światowej. Położony na 12 hektarach odcinek umocnień powstałych w połowie lat 30. XX wieku został odbudowany na polecenie Aleksandra Łukaszenki. Muzeum otwarto w 2005 roku, a popiersie Stalina postawiono tam w 2006 roku. 

Budowę kaplicy poświęconej Aleksandrowi Newskiemu na terytorium Linii Stalina planowano jeszcze w 2009 roku. Intensywne prace rozpoczęły się przed festiwalem młodzieży prawosławnej, który ma odbyć się w tym miejscu w dniach 18-19 lipca i podczas którego kaplica ma zostać poświęcona.

Opozycyjna organizacja Białoruska Chrześcijańska Demokracja krytykowała wcześniej także same plany zorganizowania festiwalu młodzieży prawosławnej na Linii Stalina.

CZYTAJ TAKŻE: "Powinien powstać instytut badający zbrodnie Stalina na Białorusi" >>>

Rzecznik mińskiej eparchii protojerej Siarhiej Lepin podkreślił jednak, że nie widzi w tym nic złego. - Linia Stalina to pomnik poświęcony ofiarom II wojny światowej - oznajmił. - Stoją tam także pomniki poświęcone uczestnikom wojny w Afganistanie czy białoruskim marynarzom. Nie należy się tu dopatrywać drugiego dna. Celem tego przedsięwzięcia jest zjednoczenie młodzieży w związku z obchodami 70. rocznicy zwycięstwa – oznajmił.

Oczekuje się, że w festiwalu weźmie udział około 400 osób. W programie jest m.in. procesja, liturgie, koncert pieśni wojennych oraz konkursy dla młodzieży.

PAP/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, serwis portalu PolskieRadio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

200 tysięcy bezimiennych ofiar Stalina w Kuropatach

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2011 14:00
Lawon Barszczeuski: za rządów Aleksandra Łukaszenki postawiono kilka pomników Stalina na Białorusi, ale nie wybudowano memoriału w Kuropatach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kuropaty to efekt rosyjskiej okupacji"

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2012 15:00
Białorusini przeszli z Mińska do Kuropat, w dorocznym obrzędzie Dziadów. W Kuropatach, jak dowodzą badania archeologiczne, NKWD zamordowało 250 tysięcy osób.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kartoteka Stalina. Nazwiska ofiar reżimu na Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2013 16:00
Na niezależnym portalu białoruskim Svaboda.org opublikowano kilkadziesiąt tysięcy nazwisk i krótkich biogramów osób represjonowanych przez reżim stalinowski na terenie obecnej Białorusi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dziady na Białorusi. ”Na miejscu egzekucji NKWD jest wysypisko śmieci”

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2013 17:06
Na Białorusi miejsca egzekucji stalinowskich upamiętnia jedynie opozycja białoruska. Z okazji święta zmarłych, Dziadów, opozycja organizuje co roku marsz do jednego z takich miejsc, do Kuropat. Miejsca zbrodni NKWD nie są upamiętniane przez władze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Kunert o Kuropatach na Białorusi: tu może powstać piąty Cmentarz Katyński

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2014 23:00
To jest najprawdopodobniej ostatnie brakujące miejsce do dopełnienia obowiązku Rzeczpospolitej upamiętnienia imiennego i zbudowania ostatniego, piątego Cmentarza Katyńskiego – powiedział sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert
rozwiń zwiń