Raport Białoruś

Łukaszenka: był samolot, będą kary

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2012 16:30
Szef białoruskiego państwa Aleksander Łukaszenka potwierdził, że 4 lipca doszło do przekroczenia przestrzeni powietrznej kraju przez mały samolot. Stwierdził, że osoby, które nie zapobiegły tej akcji, powinny ponieść karę. Decyzja ma zapaść najpóźniej w poniedziałek.
Piloci Tomas I Hanna, którzy zrzucili nad Białorusią pluszaki z hasłami wzywającymi do wolności słowa z awionetki Jodel
Piloci Tomas I Hanna, którzy zrzucili nad Białorusią pluszaki z hasłami wzywającymi do wolności słowa z awionetki JodelFoto: newsdesk.com/Studio Total/Inga Bearbetningar

Szwedzi z agencji PR Total Studio zrzucili nad Białorusią, nad Iwieńcem i Mińskiem, ponad 800 pluszaków z przytwierdzonymi do nich transparentami, wzywającymi do wolności słowa.

Do tej pory władze Białorusi zaprzeczały temu, by 4 lipca awionetka ze Szwedami na pokładzie przekroczyła granice kraju. Białoruski MON podkreślał, że nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej, a filmy z przelotu nazywał „ordynarną manipulacją” z użyciem Photoshopa i programów do edytowania wideo.

Teraz jednak sam Aleksander Łukaszenka zabrał głos w tej sprawie. - Jak wytłumaczyć prowokację z użyciem małego samolotu, który nie tylko przekroczył granicę, ale i przemieszczał się nad terytorium Republiki Białoruś? To w pierwszym rzędzie (chodzi o) bezpieczeństwo naszych obywateli – mówił Łukaszenka na naradzie sił powietrznych i Państwowego Komitetu Pogranicznego.  

Łukaszenka stwierdził, że „ten samolot był w pewnym momencie zauważony” i pytał, dlaczego „kierownictwo nie zapobiegło temu lotowi?”. – Komu zrobił się przykro? Czy błędy popełniły poszczególne osoby czy szukać ich w systemie obrony powietrznej ? – kontynuował Łukaszenka. – Chciałbym szczerze i otwarcie powiedzieć, że ludzie, którzy winni powinni ponieść odpowiedzialność – oświadczył. Dodał, że nie spieszył się z podjęciem tej decyzji, bo czekał aż służby zbadają tę sprawę, przychylając się do ich prośby. Według niego został dokładnie zbadany. – Najpóźniej w poniedziałek podejmę decyzję, także personalne – oświadczył.

Trasa
Trasa przelotu, fot. newsdesk.com/Studio Total/Inga Bearbetningar

Łukaszenka stwierdził też, że wzrasta poziom korupcji w służbach granicznych i jest to nie do przyjęcia. Stwierdził, że trzeba wzmacniać system bezpieczeństwa i zapewnić środki odpowiednie w przypadku wszelkich wyzwań i zagrożeń.

Mimo, że władze zaprzeczały wcześniej, że doszło do lotu szwedzkiej awionetki, KGB zatrzymało dziennikarza, który opublikował zdjęcia pluszaków na swojej stronie i agenta nieruchomości, który miał wynająć Szwedom mieszkanie. Obu mężczyznom, jak informują ich bliscy, grozi siedem lat więzienia. Prezbywają w areszcie. KGB nie ujawnia żadnych informacji na ich temat. Amnesty International wezwała do uwolnienia agenta nieruchomości Siarhieja Baszarymaua i 20-letniego dziennikarza Antona Surapina, uznając tego ostatniego za więźnia sumienia.

agkm/svaboda.org/BelTA

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

 

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Desant misiów na Białoruś: "Są na komisariacie”

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2012 03:00
Białoruskie ministerstwo obrony zaprzecza temu, że na Białoruś zrzucono z awionetki misie, z transparentami wzywającymi do demokracji. Są jednak świadkowie, którzy widzieli paczki zrzucane z samolotu, a potem - na komisariacie w Iwieńcu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Litwa potwierdza: był lot na Białoruś

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2012 23:30
Strona litewska potwierdziła, że 4 lipca doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej Białorusi. Szwedzcy piloci mieli tego dnia rozrzucić setki pluszaków w rejonie Iwieńca i w Mińsku, w okolicy rezydencji Aleksandra Łukaszenki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: są misie ze szwedzkiego desantu!

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2012 00:10
Mieszkańcy jednej z dzielnic Mińska wybrali się na poszukiwanie misiów, zrzuconych nad Białorusią z awionetki. I znaleźli.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szwedzcy piloci: lot nad Białorusią trwał półtorej godziny

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2012 21:40
Chcieliśmy uświadomić białoruskiej opozycji, że świat o niej pamięta – mówi szwedzki pilot Tomas Mazetti, który nad Białorusią zrzucił setki pluszaków, wzywających do wolności słowa w tym kraju. - Wiemy, że opozycja ryzykuje codziennie – podkreśliła jego partnerka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Za lot misiów żołnierzom grozi trybunał

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2012 13:00
Wojskowi, którzy pełnili dyżur podczas przelotu szwedzkiej awionetki z pluszakami, mogą stanąć przed sądem wojskowym – piszą białoruskie media, powołując się na źródło w armii. Dochodzenie już trwa, choć lotu według białoruskich władz nie było.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dziennikarz Anton Surapin trafił do aresztu KGB

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2012 17:12
Śledczy poinformowali matkę dziennikarza Antona Surapina, że syna zatrzymano na 72 godziny. W piątek KGB przeprowadziło rewizję w jego mieszkaniu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dziennikarz nadal w areszcie KGB. Grozi mu 7 lat więzienia

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2012 14:38
20-letniego Antona Surapina KGB oskarża o to, że pomógł Szwedom, którzy zrzucili na Białoruś pluszaki z transparentami wzywającymi do wolności słowa - poinformował Andrej Bastuniec z Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

List do Łukaszenki: "jesteś uzbrojonym klaunem"

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2012 23:00
Szef szwedzkiej agencji PR, która zorganizowała nielegalny lot awionetki na Białoruś, pyta dlaczego Aleksander Łukaszenka więzi niewinne osoby zamiast zaprosić do siebie organizatorów akcji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sprawa misiów: KGB przesłuchało 16-latkę

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2012 16:00
Kataryna Skurat nie została aresztowana przez KGB, jednak specsłużby przesłuchały ją w obecności jej rodziców – piszą białoruskie media.
rozwiń zwiń