Wojenne losy "Balladyny". "Uważano, że rękopis jest stracony bezpowrotnie"

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2021 21:30
- Rodzice nie mieli pewności, czy rękopis przetrwał. Mama pisała w swoim pamiętniku, że już nie miała nadziei. Uważała, że z nami by ocalał - mówiła w Dwójce Joanna Duda-Gwiazda, której rodzina w czasie II wojny światowej ocaliła rękopis "Balladyny" Juliusza Słowackiego.
Rękopis Balladyny
Rękopis "Balladyny"Foto: POLONA.PL

Rękopis Balladyna 1200.jpg
Rękopis "Balladyny" - cudem ocalony, uhonorowany przez UNESCO

Posłuchaj
30:29 Rozmowy po zmroku 15.06.2021 Balladyna.mp3 Wojenne losy rękopisu "Balladyny" Juliusza Słowackiego (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

Rękopis Juliusza Słowackiego trafił do Biblioteki Narodowej w 1937 roku. 5 maja 1939 roku dzieło zostało przewiezione na wielką wystawę w Krzemieńcu – miejscu przyjścia na świat Słowackiego – z okazji stutrzydziestolecia urodzin poety. Tam zastała je wojna, jednak przed pożogą dramatycznego roku 1939 uchroniła rękopis rodzina botanika Oktawiana Dudy.

- W Krzemieńcu były dwa muzea: Muzeum Słowackiego i Przyrodnicze – tam rządził mój tata, a w Muzeum Słowackiego był pan Kryński. Wiedziony jakimś przeczuciem, poprosił on tatę o przechowanie rękopisu, w ten sposób trafił do nas - wspominała Joanna Duda-Gwiazda. - My też nie byliśmy pewni, czy zdołamy go ochronić, bo to były takie czasy, że od początku wkroczenia Rosjan zaczęły się rzezie. Czekaliśmy na możliwość ucieczki stamtąd. Wtedy tato zdecydował, że jednak bezpieczniej będzie rękopis "Balladyny" wysłać do Warszawy.

Rękopis trafił wówczas do rąk dziewiętnastoletniego ucznia Liceum Krzemienieckiego Stanisława Niedźwieckiego, który ryzykując życie, przewiózł bezcenne dzieło do Biblioteki Narodowej w Warszawie. - Tato miał do niego zaufanie i dał mu ten rękopis. To było jeszcze przed Powstaniem Warszawskim. Potem rodzice sobie włosy rwali z głowy, że ta "Balladyna" by się z nami uchowała, bo podróżowaliśmy w jakiś niesamowity sposób: tato nie tylko przewiózł wszystkie dokumenty i fotografie, ale mikroskop i szklane naczynie z żywymi myszkami - opowiadała.

Czytaj też:

Rękopis, przywieziony przez Niedźwieckiego, trafił w roku 1943 do rąk Józefa Grycza - legendy polskiego bibliotekarstwa i zarządzającego biblioteką pod okupacją niemiecką. - To był łut szczęścia, że Grycz nie dołączył "Balladyny" do kolekcji rękopisów, które spalono w Powstaniu Warszawskim - mówił dr Tomasz Makowski. - Został w szafie w budynku na Rakowieckiej i przetrwał do ewakuacji, kiedy Grycz podejmuje decyzję: lepiej ewakuować i odzyskać, niż skazać na spalenie.

Wówczas ślad po "Balladynie" ponownie się urwał. Dopiero w roku 1946 udało się odzyskać dzieło, gdy na zamku w Fischhorn w Austrii odkryto wywiezione przez Niemców skrzynie. - Rękopis wygląda bardzo niepozornie, jak większość tego rodzaju skarbów. Dopiero kiedy otworzy się okładki, wtedy widać cenność - zauważył dyrektor Biblioteki Narodowej.

Krzemieniec 1200.jpg
Krzemieniec. Śladami Juliusza Słowackiego

- "Balladyna" Juliusza Słowackiego to niezaprzeczalnie jedno z największych arcydzieł polskiej literatury - zaznaczył dr Tomasz Makowski. - To też dzieło o niezwykłej historii, które przetrwało cudem. Rękopis, który miał szczęście, w przeciwieństwie do 50 tysięcy rękopisów ze zbiorów Biblioteki Narodowej, spalonych przez Niemców.

Czytaj też:

- Myślę, że kiedy rozważamy dziedzictwo kulturowe, to powinniśmy w Polsce myśleć nie tylko o połączeniu tego, co kultura wytworzyła w kraju i na emigracji. Do obrazu naszego dziedzictwa powinniśmy dołączyć również całą historię osób, które uratowały pamiątki przeszłości. To jest charakterystyczna cecha naszej spuścizny - zauważył dyrektor Biblioteki Narodowej. - Historia losów rękopisu "Balladyny" i historia rodziny Dudów pokazuje, jak wielkie ma to znaczenie i jak mocno powinniśmy traktować to jako część sztafety pokoleń, dbającej o nasze dziedzictwo.

10 czerwca 2021 roku rękopis "Balladyny" został wpisany na Listę Krajową Programu UNESCO "Pamięć Świata". Został także zaprezentowany w siedzibie Biblioteki Narodowej. Joanna Duda-Gwiazda mogła po kilkudziesięciu latach przyjrzeć się z bliska arcydziełu ocalonemu przez jej rodziców. A radiowa Dwójka – jako jedyne medium – mogła obserwować ten poruszający moment. 

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Rozmawiał: Paweł Siwek 

Goście: Joanna Duda-Gwiazda (inżynier okrętowiec, publicystka, działaczka opozycji demokratycznej w PRL), dr Tomasz Makowski (dyrektor Biblioteki Narodowej), Maria Dłużewska (reżyserka filmów dokumentalnych, dziennikarka) 

Data emisji: 15.06.2021

Godzina emisji: 21.30

am

Czytaj także

"Digitalizacja na życzenie" - nowa usługa Biblioteki Narodowej

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2020 10:42
- Otworzyliśmy nową usługę publikacji na życzenie dzieł należących do domeny publicznej. Ma to na celu udostępnienie tego wszystkiego, czego nie mamy obecnie na rynku, a znajduje się w bibliotekach - mówił dyrektor Biblioteki Narodowej dr Tomasz Makowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wystawa "Pamięć Polski". Nowe obiekty na Liście Krajowej programu UNESCO

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021 10:49
- Odnalezione płyty są unikalne z kilku powodów, ze względu na swoją treść i na osoby, które możemy na nich usłyszeć. Sztandarową postacią jest prezydent Warszawy Stefan Starzyński - mówiła na antenie Dwójki Anna Krochmal, kuratorka ekspozycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polska Lista Krajowa Programu UNESCO "Pamięć świata". W Belwederze wręczono certyfikaty

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2021 15:30
15 nowych obiektów znalazło się na Polskiej Liście Krajowej Programu UNESCO "Pamięć świata". W czwartek w Belwederze odbyła się uroczystość wręczenia certyfikatów 4. edycji Listy. Wydarzenie objął honorowym patronatem prezydent Andrzej Duda.
rozwiń zwiń