Historia

Ludwika Nitschowa - podarowała stolicy Syrenkę

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2020 05:55
- Chciałam dać Warszawie symbol siły, symbol obronności, symbol tych czasów, które się zbliżały - wspominała rzeźbiarka o swoim najważniejszym dziele.
Audio
  • Biografia dźwiękowa Ludwiki Nitschowej autorstwa Lidii Nowickiej z wypowiedziami artystki. (PR, 5.02.1997)
Pomnik Syreny w Warszawie
Pomnik Syreny w WarszawieFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

28 marca 1989 roku w wieku stu lat zmarła Ludwika Nitschowa, wybitna artystka, autorka rzeźby warszawskiej Syreny.

Pod okiem mistrzów

Artystka urodziła się w rodzinie o tradycjach patriotycznych - była córką malarki i powstańca styczniowego. - Zanim poszłam w kierunku rzeźby, miałam pójść do konserwatorium, dosyć dużo grałam, ale zdawało mi się, że może więcej będę mogła się wypowiedzieć w rzeźbie - mówiła Ludwika Nitschowa w audycji Lidii Nowickiej poświęconej swojej osobie.

Studia rozpoczęła w 1908 roku w Krakowie pod okiem m.in. Leona Wyczółkowskiego, Jacka Malczewskiego i Włodzimierza Tetmajera.

- Kontynuowała te studia w Warszawskiej pracowni Tadeusza Brejera - mówiła Lidia Nowicka, autorka biografii dźwiękowej Ludwiki Nitschowej.

- Pierwszą wystawę miałam w Zachęcie w 1929 roku - wspominała artystka. - Stawiano mi wielkie zarzuty, co do malarstwa, że właściwie w malarstwie rzeźbię.

Uznanie na całym świecie

Do historii sztuki Nitschowa przeszła jako autorka pomników. Jej debiutem był pomnik Marii Skłodowskiej-Curie. - To był mój pierwszy pomnik, jaki postawiłam po skończeniu Szkoły Sztuk Pięknych - wspominała Nitschowa. - Byłam zachwycona, że osobą, która dokonała tylu odkryć była kobieta i to Polka.

Nitschowa rzeźbiła Skłodowską-Curie z pamięci: uczestniczyła w wykładach noblistki na Sorbonie. Kolejne rzeźby artystki zdobywały w okresie międzywojennym uznanie na całym świecie: Nowym Yorku, Amsterdamie, Paryżu i Brukseli.

Symbol Warszawy

Najważniejszym dokonaniem Nitschowej była jednak rzeźba, która do dziś stanowi symbol Warszawy.

- Pozowała mi bardzo piękna dziewczyna, nie tylko zewnętrznie prezentująca typ polskiej, prawdziwej dziewczyny - tak wspomina pracę z modelką, Krystyną Krahelską, artystka. Krahelska zginęła w drugim dniu Powstania Warszawskiego, 2 sierpnia 1944 roku. - Wiedziała, że jest tym symbolem Warszawy i być może to ją pchnęło do niebezpiecznych, konspiracyjnych prac.

Całą niemal okupację, w tym Powstanie Warszawskie, przeżyła w Warszawie. Z rąk Niemców zginął w 1943 roku jej mąż, wybitny serolog i bakteriolog.

Uczcić Starzyńskiego

Po wojnie doprowadziła do postawienia pomnika bohaterskiemu prezydentowi Warszawy, Stefanowi Starzyńskiemu, który aż do upadku Warszawy pozostał z broniącą się stolicą.- Autor nie zajmuje się sprawami dalszych losów swojej rzeźby. W tym wypadku uważałam za swój obowiązek, ponieważ nie tylko go znałam, ale byłam świadkiem jego działalności, żeby został między nami tu, w Warszawie - wspominała.

Jak powstawała warszawska Syrenka i inne pomniki Nitschowej? Posłuchaj biografii dźwiękowej ze wspomnieniami rzeźbiarki.

bm

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Maria Skłodowska-Curie - pierwsza kobieta z Noblem

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2019 06:14
- Wszystko, czym dysponowali w tym laboratorium było naprawdę nędzne, a jednak to tu robione były badania, które doprowadziły do odkrycia i wydzielenia polonu i radu - powiedział prof. Marcel Guillot, współpracownik Marii Skłodowskiej-Curie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krystyna Krahelska - twarz warszawskiej Syrenki

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2020 05:57
106 lat temu, 24 marca 1914 roku urodziła się Krystyna Krahelska, harcerka, poetka, żołnierz Armii Krajowej, autorka jednej z najpopularniejszych piosenek Polski Walczącej "Hej, chłopcy, bagnet na broń!". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stefan Starzyński – prezydent, który poświęcił życie dla stolicy

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2019 07:57
– Mógł uciec, nawet miał rozkaz opuszczenia miasta razem z rządem, ale tego nie uczynił. Został do końca. To jest wzór odpowiedzialności za funkcje, które mu w zaufaniu zostały powierzone – powiedziała rzeźbiarka, prof. Ludwika Nitschowa.
rozwiń zwiń