Prof. Włodzimierz Bolecki: czytajcie Nałkowską, ale czytajcie także Józefa Mackiewicza

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2020 17:00
- Otóż problem nacjonalizmu i rasizmu u dwóch bardzo różnych pisarzy kieruje uwagę czytelnika do współczesności, do rzeczy najbardziej aktualnych. My przez cały czas zmagamy się z tą problematyką - podkreślił gość "Literackich witamin" prof. Włodzimierz Bolecki, krytyk i historyk literatury.
Prof. Włodzimierz Bolecki
Prof. Włodzimierz Bolecki Foto: Grzegorz Śledź/PR2

Posłuchaj
09:07 _PR2_AAC 2020_07_20-16-48-01.mp3 Prof. Włodzimierz Bolecki o tym, dlaczego warto czytać Nałkowską i Mackiewicza (Literackie witaminy/Dwójka)

Gość Kingi Michalskiej na samym początku podkreślił, że w literaturze współczesnej bardzo często dzieła wybitne zapadają się w jakąś niepamięć. Odczytywane po latach odkrywają zupełnie nieoczekiwane znaczenia i aktualność.

Zofia Nałkowska. Wiecznie młoda dama literatury >>>

Taką książką, którą przywołał profesor w dzisiejszym kontekście, jest chyba najsłabiej znana książka wybitnej pisarki Zofii Nałkowskiej "Choucas. Powieść internacjonalna". Była publikowana w latach 1925-26 po powrocie autorki ze Szwajcarii.

Tematem tej książki jest sytuacja, w której grupa ludzi różnych narodów spotyka się w szwajcarskiej miejscowości wysoko w Alpach, wszyscy są kuracjuszami. Narratorka jest turystką. Sama ta sytuacja fabularna od razu podpowiada nam pewien trop literacki, a mianowicie "Choucas" to swoista wersja "Czarodziejskiej góry".

"Słowem Niepodległa": wybitna polska pisarka Zofia Nałkowska >>>

Ta książka jest bardzo nowoczesna, ponieważ nie ma wyraźniej fabuły. Jest to powieść o tym, co ludzie mówią do siebie, miedzy sobą, co obserwuje autorka. Głównym tematem tego utworu są dyskusje na temat nacjonalizmu i kolonializmu. Ale nie w sensie ideologii, tylko tego, co bohaterowie tej powieści myślą. A są to Anglicy, Włosi, Hiszpanie, Francuzi, Niemcy, Rosjanie, Szwajcarzy, Rumuni i także Ormianie, którzy dzielą się swoimi opiniami na rozmaite tematy życia codziennego.

Akcja rozgrywa się po I wojnie światowej, ich poglądy na narody są zbiorem emocjonalnych tematów, które nie pozostają w żadnym związku z osobistym doświadczeniem tych poszczególnych ludzi. Są po prostu takimi schematami, matrycami oderwanymi od codziennego doświadczenia. Dotyczy to również ludzi, którzy są jakoś okrutnie doświadczeni przez los, przez historię.

Zofia Nałkowska. Intelektualistka, feministka, pisarka >>>

Nie przeszkadza im to używać bardzo ostrych formuł, które polegają na mechanicznym przenoszeniu sądów o jednostkach na całe narody. - To się wszystko dzieje w 1925 roku. A jednak kiedy czytamy tę książkę, to mamy wrażenie, że nic się nie zmieniło - zauważa profesor Bolecki.

Powieść Nałkowskiej jest o tyle niezwykła, że to chyba pierwsza książka w Europie, w której przedstawione zostało ludobójstwo Turków dokonane na Ormianach, jako sposób rozwiązywania problemów politycznych w XX wieku.

Cała późniejsza historia XX wieku, w tym także twórczość Nałkowskiej, pokazuje nam, że ta książka powinna być czytana razem z jej "Medalionami".

Józef Mackiewicz: bolszewizm nie uznaje prawdy >>>

Profesor Bolecki nawiązał także do twórczości Józefa Mackiewicza, który podejmował podobną tematykę, co Nałkowska, tylko troszkę inaczej.

Otóż problem nacjonalizmu i rasizmu u dwóch bardzo różnych pisarzy kieruje uwagę czytelnika do współczesności, do rzeczy najbardziej aktualnych.

Gość "Literackich witamin" podkreślił, że my przez cały czas zmagamy się z problematyką rasizmu i nacjonalizmu. Że powstała taka sztafeta, bo problemem współczesnym nie jest rasizm etniczny, nie jest tylko rasizm etniczny.

Tylko prawda jest ciekawa >>>

Mackiewicz wskazał na inne jego odmiany, które są wyzwaniem współczesności a mianowicie rasizm z powodu poglądów politycznych, rasizm z powodu religii, rasizm z powodu obyczajów. Te rasizmy się rozpleniły i warto czytać tych pisarzy, żeby zrozumieć, że z jednej strony płyniemy w tej samej rzece a z drugiej strony mamy do czynienia z multiplikacją, spotwornieniem tych problemów, które dzisiaj wydają się nam współczesne a tak naprawdę zakorzenione są w wydarzeniach sprzed wielu dekad.

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym trudnym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Kinga Michalska

Gość: prof. Włodzimierz Bolecki (krytyk i historyk literatury, eseista, publicysta, znawca literatury XX w., w szczególności literatury emigracyjnej)

Data emisji: 20.07.2020

Godzina emisji: 16.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Robert Ziębiński: lockdown upłynął mi w sennych amerykańskich miasteczkach

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2020 19:30
- Mam taką maniakalną potrzebę bezustannego grzebania po antykwariatach i wyciągania różnych cudów, które się w Polsce ukazały, a wszyscy o nich zapomnieli, tak jak np. powieść Davida Morrella "Totem". To historia o małym miasteczku, w którym zaczyna dziać się coś złego - opowiadał w Dwójce dziennikarz i pisarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakub Ćwiek: komiks jest kompletną i bardzo dojrzałą formą

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2020 17:00
- Komiks z jednej strony zawiera literaturę najwyższych lotów, bo wybitni twórcy potrafią w znakomity i zwięzły sposób w tych wąskich dymkach zawierać bardzo mocną, wstrząsającą literaturę. Z drugiej strony mamy tutaj prawdziwe dzieła sztuki, które ogląda się z uwagą - mówił w Dwójce pisarz i scenarzysta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piotr Łopuszański: rzeczy pewnych o Koperniku i Leśmanie jest niewiele

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2020 17:10
- Teraz siedzę w Koperniku i czytam wszystko, co ukazało się na jego temat. Autorzy niewiele wiedzą takich pewnych rzeczy. Trzeba więc było wielu lektur na temat Kopernika, żeby dowiedzieć się czegoś naprawdę pewnego. Dokładnie taka sama sytuacja jest w przypadku Leśmiana. Jeden autor przepisywał od drugiego, a rzeczy pewnych było niewiele - mówił gość "Literackich witamin" pisarz Piotr Łopuszański.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wielka przyjaźń, to wielka strata". Wiktor Krajewski o babci

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2020 10:00
- Pewnego dnia to wspaniałe poczucie, że na świecie jest ktoś najbliższy, zniknęło. Borykam się z dużym poczuciem pustki. Zastanawiam się w tej książce, czy ta przyjaźń była warta takiej pustki - mówił w "Poranku Dwójki" Wiktor Krajewski, autor książki o relacji wnuka i babci.
rozwiń zwiń