Wiedza i oszczędności - klucz do udanych inwestycji

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2021 09:37
Polacy niewiele inwestują, co wynika głównie z braku odpowiednich oszczędności, ale i wiedzy. Gdyby mogli inwestować, to najchętniej swe pieniądze przeznaczyliby na mieszkania, metale szlachetne oraz sztukę. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Nattapol Sritongcom/Shutterstock.com

Bee Bonnet Shutterstock mleko krowa kobieta 1200.jpg
Zupa z braku. O daniach, które zaklinają rzeczywistość

44 procent Polaków, który brali udział w badaniu Assay Index przeprowadzonego na zlecenie Grupy Assay przez Maison & Partners w maju tego roku, przyznało, że nie ma oszczędności. Pozostałych 56 procent przyznało, że posiada odłożone środki, które w razie potrzeby będą mogły stanowić dla nich poduszkę finansową. Średnia grubość tej poduszki to prawie 30 tysięcy złotych. Jednak wielu ankietowanych pieniądze woli trzymać w domu, niż inwestować. Co czwarty Polak przechowuje pieniądze w domu.


Posłuchaj
03:45 czwórka pierwsze słyszę 30.08.2021.mp3 Dlaczego Polacy nie inwestują? (Pierwsze słyszę/Czwórka)

 

Jeśli mamy jakieś oszczędności, inwestujemy rzadko i najczęściej w akcje, choć wolelibyśmy w nieruchomości. - Polacy mają tak niewiele oszczędności, że de facto dysponują niewieloma sensownymi sposobami inwestowania - ocenia Łukasz Komuda z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, portalu rynekpracy.org i podcastu "Ekonomia i cała reszta". - Brakuje nam wiedzy o finansach, ale też nie mamy zaufania do mniej tradycyjnych metod inwestowania czy oszczędzania. Ufamy skarpecie - eksperci mówią, że około 8 procent całej wolnej gotówki trzymamy w domach, w gotówce - dodaje. 

Do inwestowania potrzebna jest wiedza i zaufanie. Polakom, jak ocenia ekspert, brakuje jednego i drugiego. - Zaufania nie mamy dlatego, że instytucje, które powinny się nim cieszyć, regularnie rozmieniają to zaufanie na drobne - mówi rozmówca Weronik Puszkar. - Fundusze inwestycyjne miały być świetną lokatą kapitału, ale całe rodziny utopiły w nich ogromną część swoich oszczędności, ponieważ natychmiast po tym, jak pękła bańka, wartość jednostek udziałowych poszybowała w dół. Później były poliso-lokaty, następnie jeszcze kredyty nominowane w obcych walutach - wymienia. 

Posłuchaj także:

58 procent Polaków jest przekonanych o tym, że najkorzystniejszą formą lokaty kapitału są nieruchomości. - Jednak większość z nas nie ma tylu pieniędzy by "pójść" w nieruchomości, więc decydują się nie inwestować w ogóle - mówi gość Czwórki. - Mniej typowe kierunki inwestowania to metale szlachetne i dzieła sztuki - dodaje. 

Jednak i w obu tych dziedzinach brakuje nam fachowej, rzeczowej wiedzy. - W metalach szlachetnych cena jest mocno spekulacyjna tzn. bardzo trudno odnieść ją do czegoś realnego. Cena złota wcale nie spada w momencie, gdy odkrywane są nowe złoża. Ta cena podlega zupełnie nieprzewidywalnym rytmom - wyjaśnia specjalista.  - Równie nieprzewidywalny jest rynek sztuki, choć tu oczywiście są "pewniaki". Jednak ich cena jest bardzo wysoka, wyższa od naszych oszczędności. A jeśli nawet mamy te pieniądze to wolimy zainwestować w nieruchomości - tłumaczy.

Decyzja o inwestycji w mieszkanie wydaje nam się bezpieczniejsza, a dodatkowo tworzy okazję do zarobku poprzez wynajem. 

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Materiał przygotował: Weronika Puszkar

Data emisji: 30.08.2021

Godzina emisji: 8.25

pj

Czytaj także

Jak polska gospodarka przechodzi pandemię?

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2021 10:29
Z danych Eurostatu - które objęły pierwsze trzy kwartały 2020 roku - wynika, że polskie PKB spadło w tym czasie o 2,3 proc. Jednak - choć wiele firm nie przetrwa pandemii - to zdaniem ekspertów całościowy obraz gospodarki jest i tak lepszy niż w wielu innych krajach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kryptowaluty. "To nieekologiczna forma płatności"

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 13:30
Kryptowaluty zyskują coraz większą popularność. Zdaniem ekspertów są niestety nie tylko szybką, ale także mało ekologiczną formą płatności. Wydobycie Bitcoina zużywa tyle energii elektrycznej, co niektóre kraje przez cały rok.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stare gry wideo - gratka dla kolekcjonerów

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2021 11:33
W zeszłym miesięcu na aukcji anonimowy kupiec za oryginalnie zapakowaną grę "The Legend of Zelda" z 1986 roku zapłacił 870 tysięcy dolarów, dwa dni później gra "Super Mario 64" z 1996 roku "poszła" za 1,5 miliona dolarów. Czy zbieranie gier wideo to nowy trend na kolekcjonerskim rynku?
rozwiń zwiń