X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Bitwa pod Lenino – propagandowy sukces Stalina

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2019 05:45
- Cóż za piękny symbol. Polacy, którzy chcą walczyć u boku armii sowieckiej, walczą z Niemcami i giną w bitwie, w miejscowości o symbolicznej nazwie Lenino - mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz, sięgając pamięcią do wydarzeń z 12 października 1943.
Audio
  • Bitwa pod Lenino - komentarz sowietologa, prof. Pawła Wieczorkiewicza. Audycja Andrzeja Sowy z cyklu "Postacie i wydarzenia II wojny światowej". (PR, 24.03.2005)
Na zdjęciu żołnierze I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki sformowanej w ZSRR. Lenino, 12.10.1943.
Na zdjęciu żołnierze I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki sformowanej w ZSRR. Lenino, 12.10.1943.Foto: PAP/CAF/WAF

75 lat temu, 12 października 1943, rozpoczęła się bitwa pod Lenino, określana jako chrzest bojowy I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki oraz pułku czołgów 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte.

Porażka przerobiona na sukces

Bitwę pod Lenino w okresie PRL przedstawiano jako jedno z największych zwycięstw w dziejach polskiego oręża. Starcie żołnierzy polskich z Niemcami u boku Armii Czerwonej przez lata gloryfikowano, wmawiając społeczeństwu, że było wielkim zwycięstwem. 12 października był od 1950 do 1992 roku świętowany jako Dzień Wojska Polskiego. Tymczasem z militarnego punktu widzenia bitwa pod Lenino zakończyła się klęską żołnierzy dowodzonych przez gen. Zygmunta Berlinga.

Mówił o tym prof. Paweł Wieczorkiewicz w audycji "Postacie i wydarzenia II wojny światowej", nadanej w marcu 2005 roku.

- Trudno propagandowo wyobrazić sobie lepsze rozpoczęcie wiekopomnego braterstwa broni polsko-sowieckiego - powiedział historyk. - Nieszczęśni ci żołnierze I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, przekształconej potem w Ludowe Wojsko Polskie, bo to byli ludzie, którzy nie trafili, nie zdążyli do armii gen. Władysława Andersa.


Żołnierze I Dywizji im. T. Kościuszki, uformowanej w ZSRR, wyruszają na front latem 1943 r. Wikimedia Commons/dp. Źr.: Andrzej Leszek Szcześniak, "Historia dla Klasy VIII", Wyd. Szkolne i Pedagogiczne. 1980 Żołnierze I Dywizji im. T. Kościuszki, uformowanej w ZSRR, wyruszają na front latem 1943 r. Wikimedia Commons/dp. Źr.: Andrzej Leszek Szcześniak, "Historia dla Klasy VIII", Wyd. Szkolne i Pedagogiczne. 1980

Kościuszkowcy

- Ludzie, którzy docierali w łachach, na bosaka, wynędzniali, ginący z głodu – dodał prof. Wieczorkiewicz. – Docierali do wojska, które niekoniecznie było ich wojskiem. Walczyło niekoniecznie w ich sprawie, ale była to jedyna szansa wyrwania się z nieludzkiej sowieckiej ziemi.

1 września 1943 roku, zaledwie 5 miesięcy po rozpoczęciu formowania, 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki została włączona w skład Frontu Zachodniego i podporządkowana 33. Armii pod dowództwem gen. płk. Wasilija Gordowa. Żołnierze polscy nie byli zgrani i przeszkoleni, brakowało im doświadczenia.

Pole bitwy

Teren, na którym mieli niebawem walczyć Polacy, też nie sprzyjał natarciu. Przed oddziałami polskimi rozpościerała się szeroka dolina, środkiem której płynęła niewielka rzeka Miereja. Jej dno było muliste, brzegi wprawdzie płaskie, ale o podmokłym, bagiennym podłożu. Zachodnia strona, na której znajdowały się wojska niemieckie, górowała nad wschodnią, co sprawiało, że atakujący byli widoczni dla przeciwnika jak na dłoni. Bagienny teren utrudniał użycie czołgów. Piechota niemiecka była solidnie okopana. Niemcy mieli do dyspozycji ok. 18 tys. żołnierzy. Przełamanie tak silnej obrony było niezwykle trudnym zadaniem. Sprawę pogarszał fakt, że dowódca I Dywizji Piechoty, gen. Zygmunt Berling nie uczestniczył wcześniej w walkach frontowych, nie dowodził też związkiem taktycznym.

- Bitwa pod Lenino, przedstawiana jako wielkie zwycięstwo oręża polskiego w gruncie rzeczy była porażką polskiej dywizji – stwierdził prof. Paweł Wieczorkiewicz. - Tak zresztą została zaplanowana. Dywizja miała dokonać samodzielnego natarcia, ponieść maksymalnie wielkie straty, okryć się sławą i dać dowód propagandowy, że Wojsko Polskie zorganizowane u boku Stalina bije się chętnie i dobrze z Niemcami.

Natarcie

Szturm rozpoczął się o godz. 10.30. Początkowo, głównie na skutek zaskoczenia, Niemcy nie byli w stanie odeprzeć polskiego ataku. Po pierwszych sukcesach kościuszkowcy ruszyli do kolejnego szturmu. Zostali jednak omyłko ostrzelani przez radziecką artylerię. Natarcie zostało wyhamowane. Na podmokłych terenach ugrzęzły czołgi. Żołnierze niemieccy prowadzili nieprzerwany ostrzał, Rosjanie zaś praktycznie nie angażowali się w walkę. Polacy pozbawieni wsparcia artyleryjskiego byli skazani na porażkę.

Danina krwi

Straty dywizji kościuszkowskiej poniesione w dwudniowej bitwie pod Lenino były bardzo duże. Z jej szeregów ubyło ponad 3 tys. żołnierzy, z czego 510 poległych, 1776 rannych, ponad 650 zaginęło bez wieści, a 116 dostało się do niemieckiej niewoli.

- Nie wszyscy bili się chętnie - powiedział prof. Paweł Wieczorkiewicz. Szacuje się, że od 200 do 600 żołnierzy I Dywizji Piechoty przeszło na stronę niemiecką. – Przeszli, bo wiedzieli, co to jest Związek Sowiecki i woleli od tego niewolę niemiecką - stwierdził historyk.

bs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

26 lat temu wojska radzieckie opuściły Polskę

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2019 07:05
16 września 1993 roku wojska rosyjskie opuściły Legnicę, będącą od II wojny światowej siedzibą dowództwa wojsk sowieckich stacjonujących w Polsce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

1 Dywizja Piechoty im. T. Kościuszki powstała pod bacznym okiem Stalina

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2013 07:00
- Stalin zgodził się na moją propozycję, by na brakujące stanowiska dowódcze w nowo tworzonej armii wziąć oficerów z Armii Czerwonej - mówił gen. Zygmunt Berling, dowódca 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nóż w plecy". 74. rocznica agresji sowieckiej na Polskę

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2013 06:00
- 17 września wicekomisarz spraw zagranicznych ZSRR wezwał mnie do siebie o 3.00 rano i odczytał mi tekst noty Mołotowa, mówiący że państwo polskie przestało istnieć, wobec czego rząd sowiecki nakazał swym wojskom przekroczyć granice Polski - wspominał ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Armia Berlinga - posłuchaj wspomnień byłych żołnierzy

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2017 06:05
"Chcemy walczyć z Niemcami o Polskę niepodległą u boku Armii Czerwonej. Chcemy walczyć o przyszły sojusz i przyjaźń ze Związkiem Radzieckim" - brzmiała deklaracja złożona przez gen. Zygmunta Berlinga i pozostałych oficerów.
rozwiń zwiń