Raport Białoruś

"Bez miłości w tym życiu nic nie powstanie"

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2012 12:31
W Polskim Instytucie w Mińsku wystąpili m.in. Tymon Tymański, Źmicier Wajciuszkiewicz, odbył się koncert piosenki autorskiej, była też wystawa inspirowana poezją Edwarda Stachury.
Audio
Bez miłości w tym życiu nic nie powstanie
Foto: Instytut Polski w Mińsku

Wystawa obrazów białoruskiej artystki Walanciny Szoby, koncert zespołu Marka Gałązki, a także występ Tymona Tymańskiego i białoruskiego barda Źmicierza Wajciuszkiewicza. To tylko niektóre atrakcje wyjątkowego - jak na warunki na Białorusi - projektu artystycznego „Autorsong”, zorganizowanego przez Instytut Polski w Mińsku.

Walancina Szoba powiedziała Polskiemu Radiu, że pomysł zorganizowania takiej imprezy zrodził się trzy lata temu. Jak przekonuje, do realizacji takich planów potrzebna była miłość do sztuki. - Bez miłości w tym życiu nic nie powstanie - dodała. Jak podkreślała Szoba, na wystawie można zobaczyć część jej prac stanowiących oprawę graficzną utworów Gałązki, ale także powstałych z fascynacji twórczością Edwarda Stachury, którego utwory Gałązka śpiewa.  - Byłam Stachurą zachwycona. Nauczyłam się polskiego po to, żeby czytać jego wiersze bez tłumaczenia, bo ich się nie da przetłumaczyć. Je trzeba czuć sercem, a nie można ich poczuć nie znając języka. To teraz mój ulubiony autor. Zawsze wożę jego utwory ze sobą - powiedziała Szoba. Jak dodała, nie jest to koniec jej polskich fascynacji. Planuje także stworzenie cyklu prac inspirowanych wierszami księdza Jana Twardowskiego.

Z kolei Marek Gałązka powiedział, że jest zwolennikiem interdyscyplinarności w sztuce. - Dziś to chyba oczywiste, również na Białorusi - zaznaczył artysta.

Piotr Kozakiewicz, dyrektor Instytutu Polskiego w Mińsku, nie krył zadowolenia ze sporego zainteresowania wystawą i koncertem. - Ten projekt otworzył nowy sezon polskiej kultury na Białorusi” - mówi Kozakiewicz. Dziennikarze zwrócili uwagę, że dzięki tej imprezie na scenie wystąpił niepokorny białoruski bard Źmicier Wajciuszkiewicz, dla którego jest to jedna z niewielu możliwości zaprezentowania się szerzej publiczności. Jest on – według wszelkich przesłanek - na nieoficjalnej liście piosenkarzy, którzy mają zakaz występów na Białorusi.

PAP/IAR/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zmarła białoruska działaczka Aryna Wiaczorka

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2012 09:21
5 kwietnia Aryna Wiaczorka doznała udaru mózgu na lotnisku w Wilnie. Od tego czasu lekarze w litewskiej stolicy walczyli o jej życie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: aktor na czarnej liście za nieprawomyślny film

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2012 06:00
Anatol Kot, aktor, który zagrał jedną z ról w filmie „Żywie Biełaruś” nie dostanie kontraktu w państwowej wytwórni filmowej. Jak mu powiedziano – jego udział w filmie o współczesnej Białorusi, kręconym w Polsce, to oczywisty "problem”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Freski i greckie napisy w białoruskiej cerkwi

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2012 14:51
W cerkwi św. Michała Archanioła w Synkowiczach na Białorusi odsłonięto fragmenty zabytkowych fresków z napisami w języku starogreckim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamiast Lenina pomnik premiera pierwszego białoruskiego państwa

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2012 22:00
W białoruskim miasteczku Hłybokaje (Głębokie), powstała aleja pomników upamiętniających osoby urodzone w tym rejonie, m.in. premiera pierwszego niepodległego białoruskiego państwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Święto piśmiennictwa na Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2012 20:00
Na Białorusi w pierwszą niedzielę września obchodzone jest święto piśmiennictwa i druku. W tym roku zorganizowano je w miasteczku Hłybokaje (Głębokie) w obwodzie witebskim, gdzie na straganach można nawet kupić torty w formie książek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premiera filmu ”Żywie Biełaruś” w listopadzie

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2012 13:00
Premiera filmu o opozycyjnej Białorusi zapowiadana na wrzesień, odbędzie się dwa miesiące później. Termin przesunięto, żeby film miał szansę wziąć udział w międzynarodowym festiwalu. Czytaj więcej na blogu Franaka Wiaczorki.
rozwiń zwiń