Historia

Bruno Schulz. "Wszystko, czego ten pisarz się dotknął, powinno być sygnowane słowem "tajemnica"

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2020 05:50
Pochodzący z Drohobycza Bruno Schulz był wyjątkowym artystą: tworzył niepokojące grafiki i pisał tajemnicze opowiadania. Dziś mija 128. rocznica jego urodzin. 
Bruno Schulz w latach młodzieńczych
Bruno Schulz w latach młodzieńczychFoto: Wikipedia/ domena publiczna

Brunon Schulz urodził się w żydowskiej rodzinie 12 lipca 1892 roku w Drohobyczu - niewielkim mieście położonym w Galicji niedaleko Lwowa. Jego rodzina utrzymywała się z prowadzenia sklepu tekstylnego. Po ukończeniu z wyróżnieniem miejscowego gimnazjum, zaczął studiować architekturę na Politechnice Lwowskiej.

Po roku przerwał studia z powodu słabego zdrowia. Kilka lat później próbował wznowić naukę, jednak plany pokrzyżowała I wojna światowa. Wybuch wojny zbiegł się w czasie z postępującą chorobą ojca i pogorszeniem stanu materialnego rodziny. Schulzowie wyjechali do Wiednia, gdzie Brunon uczęszczał na kursy architektury i rysunku na Akademii Sztuk Pięknych. Ostatecznie nie ukończył żadnych studiów, z czym wiązały się jego późniejsze problemy w życiu zawodowym.


Posłuchaj
17:27 O życiu i twórczości Bruno Schulza mówiła Elżbieta Czyżewska i Andrzej Makowiecki w audycji Iwona Smolki "Akademia młodych". (PR, 25.09.1995) O życiu i twórczości Bruno Schulza mówiła Elżbieta Czyżewska i Andrzej Makowiecki w audycji Iwona Smolki "Akademia młodych". (PR, 25.09.1995)

 

W literackich kręgach

Rodzina wróciła do Drohobycza w 1915 roku. Niestety, wkrótce potem zmarł ojciec. Jego śmierć mocno odbiła się na psychice Brunona.

Po wojnie Schulz pracował jako nauczyciel rysunku i matematyki w miejscowych szkołach. Doskwierał mu jednak brak formalnego wykształcenia - często musiał zdawać egzaminy potwierdzające kwalifikacje, co obciążało jego psychikę. W czasie wolnym od pracy pisał i czytał literaturę z różnych dziedzin. Rozkwit jego kariery pisarskiej przypada na lata 30., kiedy dzięki znajomym poznał Zofię Nałkowską. Słynna pisarka zachwyciła się prozą Schulza i pomogła w jej wydaniu. Dzięki niej wszedł też w kręgi artystycznej elity - poznał Stanisława Witkiewicza, Witolda Gombrowicza, Artura Sandauera. Pozostawał także w zażyłych kontaktach z Deborą Vogel - krytyczką literacką tworzącą po polsku i w jidysz. Wraz ze swą niedoszłą żoną - Józefiną Szelińską - dokonał przekładu na język polski "Procesu" Franza Kafki. Nawiązał także stałą współpracę z tygodnikiem "Wiadomości Literackie", gdzie recenzował nowości wydawnicze.

Tragiczna śmierć

Tuż po wybuchu II wojny światowej był świadkiem licznych aktów przemocy na ludności żydowskiej miasta ze strony Niemców. Pod koniec września 1939 roku do Drohobycza wkroczyły wojska Armii Czerwonej. Tym samym rozpoczęła się dwuletnia radziecka okupacja miasta. Schulz zachował posadę nauczyciela w szkole, ale jego sytuacja materialna uległa znacznemu pogorszeniu. Został zmuszony do malowania plakatów propagandowych i portertów Stalina. Władze nieprzychylnie patrzyły na jego twórczość literacką, gdyż nie mogły użyć jej do celów propagandowych.


Posłuchaj
12:06 O badaniach nad twórczością Bruno Schulza mówił Jerzy Ficowski w audycji Bogumiły Prządki "Mój Bruno Schulz". (PR, 18.11.2002) O badaniach nad twórczością Bruno Schulza mówił Jerzy Ficowski w audycji Bogumiły Prządki "Mój Bruno Schulz". (PR, 18.11.2002)

 

Jego sytuacja diametralnie zmieniła się w 1941 roku, kiedy Drohobycz znalazł się pod okupacją niemiecką. Natychmiast stracił posadę w szkole i został przydzielony do niewolniczej pracy. Był świadkiem mordów popełnianych na Żydach przez Niemców. Trafił także do getta. Jego talenty były wykorzystywane przez ofciera gestapo Feliksa Landaua, który zatrudnił go do porządkowania cennym zbiorów z biblioteki w Chyrowie i dekorowania domu.

Bruno Schulz nie miał złudzeń, co do swojej przyszłości. Postanowił uciekać z getta. 19 listopada 1942 roku, kiedy szedł ulicami getta, został zastrzelony przez oficera Gestapo, jako odwet za postrzelenie innego Niemca. Schulz zginął na dzień przed planowaną ucieczką.

Przedziwny rodzaj prozy

Schuzl pozostawił po sobie dwa zbiory opowiadań: "Sklepy cynamonowe" z 1934 roku oraz "Sanatorium pod klepsydrą" z 1937 roku, za które został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury. W czasie wojny pracował nad opowiadaniem pt. "Mesjasz", które obecnie ma status zaginionego. Dzięki Jerzemu Ficowskiemu - badaczowi twórczości Schulza - ocalały jego liczne listy i zapiski krytyczne. Przez utwory Schulza przewijają się motywy z tradycji żydowskiej i biblijnej, chociaż sam autor przyznawał, że sięgał też po tradycję pogańską. Szczególnie często pojawiają się dwa motywy zaczerpnięte z tradycji żydowskiej: księgi i mesjanizmu.

- Byłbym skłonny mówić o Schulzu jako o poecie. Jest to przedziwny rodzaj prozy, który nie jest obciążony sztampową, poetycką metaforyką. Jest to żywioł poezji, wypowiedziany nie wersami, ale zdaniami, z typową dla prozy rytmizacją – mówił Piotr Makowiecki w audycji "Akademia młodych" z 1995 roku.


Posłuchaj
09:29 O sekretach prozy Bruno Schulza mówili krytycy literaccy: Artur Sandauer i Andrzej Makowiecki w audycji Lidii Nowickiej "Tajemny świat Bruno Schulza". O sekretach prozy Bruno Schulza mówili krytycy literaccy: Artur Sandauer i Andrzej Makowiecki w audycji Lidii Nowickiej "Tajemny świat Bruno Schulza". (PR, 20.10.1997)

 

Jakie są inne cechy charakterystyczne prozy Schulza? Posłuchaj audycji "Akademia młodych".

Malowniczy Drohobycz

Na łamach swoich opowiadań, Schulz uchwycił Drohobycz, małe galicyjskie miasto, na przełomie XIX i XX wieku. Utrwalił jego kupiecko-fabrykanci charakter i małomiasteczkowość. Jeszcze przed II wojna światową przyznawał się do tego, że urok miasta oddziałowywał na niego w dzieciństwie. Wspomnienia z wczesnej młodości ubrał w literackie szaty. Miasto zapamiętał jako dziwne i przerażające swym ogromem, mimo że w rzeczywistości było niewielkie. W prozie Schulza Drohobycz stał się miejscem fanstatystycznym. Opis samego miasta jest wyjątkowy w całej polskiej literaturze.

W twórczości pisarza można wymienić kilka cech charakterystycznych. Pierwszy powojenny badacz dorobku literackiego Shulza, Artur Sandauer podał nastepujące wyróżniki: dziwną, tajemniczą erotykę, mającą swe odbicie także w dziełach plastycznych, kompleks ojca, typowy dla dwudziestolecia międzywojennego wątek pogranicza materii żywej i martwej oraz motyw demiurga. Na czym dokładnie polegają te motywy? Posłuchaj audycji "Akademia młodych".

Unikatowa proza

Proza Schulza składa się z dwóch części: marzenia i groteski. Stanowi awangardę w sposobie konstruowania fabuły i opowiadań, jak i w upodobaniu do trywialności.

- Kiedy zacząłem badać twórczość Schulza, nie wiedziałem, że był on Żydem, a przecież z jego pochodzeniem wiążą się jego dalsze losy: getto i eksterminacja – mówił krytyk literacki Jerzy Ficowski w audycji "Mój Bruno Schulz" z 2002 roku.

W jakich okolicznościach i kiedy Ficowski odkrył twórczość Schulza? Posłuchaj audycji "Mój Bruno Schulz".

- W obcowaniu z literaturą Brunona Schulza z reguły próbujemy znaleźć uniwersalny klucz lub formułę, która jednoczyłaby te bardzo rozległe i skomplikowane pisarstwo. Sądzę, że jednym z takich kluczy jest występowanie motywów autobiograficznych – powiedział prof. Andrzej Makowiecki w audycji "Tajemny świat Bruna Shulza" z 1997 roku.

Na czym dokładnie polega ten klucz? Posłuchaj audycji "Tajemny świat Bruno Schulza".

- Wszystko, czego ten pisarz się dotknie, powinno być sygnowane słowem "tajemnica" – dodał prof. Andrzej Makowiecki.

- To, co robił Shulz, to wielka literatura. On nie chciał moralizować czytelnika, tylko oczarować go w przewrotny i perwersyjny sposób. W jego twórczości znajdujemy odwołania do starych mitów biblijnych – wyjaśnił Artur Sandaeur.

Twórczość plastyczna

Ważnym elementem w życiu Shulza były sztuki plastyczne. Od 1918 roku Schulz udzielał się w drohobyckiej grupie "Kalleia" ("Rzeczy piękne"), do której należała miejscowa żydowska inteligencja przejawiająca zainteresowania artystyczne. By dorobić sobie do pensji, malował portrety na zamówienie, ale nie miał zbyt wiele zleceń. W 1922 roku zaprezentował w Galerii Sztuki "Zachęta" w Warszawie i Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie cykl grafik pt. "Xięga bałwochwalcza".

Rysunki przedstawiały w groteskowy, karykaturalny sposób relacje pomiędzy kobietą a mężczyzną. Kobieta w tych pracach była istotą tajemniczą, bóstwem dominującym nad mężczyzną, która dla niego stanowiła obiekt tytułowego bałwochwalstwa. Mężyczna jawił się tam jako istota słaba i przestraszona, całkowicie uległa kobiecie. Tłem ukazywanych sytuacji jest pejzaż i uliczki Drohobycza. Artysta nie stronił także od umieszczenia na grafikach motywów literackich, mitologicznych i biblijnych.

Grafiki wykonywał rzadką techniką cliche-verre (rozbitego szkła). W pierwszym etapie pracy pokrywał szybę nieprzezroczystą farbą, na której ostrym narzędziem rysował obrazki. Następnie tak przygotowaną płytę wystawiał na długotrwałe działanie światła, które przenikało szkic. W ostatnim etapie rycina była odbijana na papierze.

W 1938 roku Schulz zamierzał zorganizować wystawę swoich szkiców w Paryżu, jednak ostatecznie nie doszło do realizacji tego planu.

mb/seb


 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bruno Schulz. Jak zamordowano geniusza

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2019 06:05
19 listopada 1942 roku w żydowskim getcie w Drohobyczu gestapowcy zastrzelili Brunona Schulza, pisarza, malarza, grafika, jednego z najwybitniejszych polskich twórców XX wieku.
rozwiń zwiń