Historia

Gdańsk ceną za pokój? Zuchwałe wystąpienie Hitlera z kwietnia 1939 roku

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2024 05:55
28 kwietnia 1939 roku Adolf Hitler rozpoczął przemówienie w Reichstagu. Stwierdził w nim, że pakt o nieagresji zawarty z Polską zaledwie pięć lat wcześniej już nie obowiązuje. Tydzień później na wypowiedź niemieckiego kanclerza stanowczo zareagował polski minister spraw zagranicznych Józef Beck, stwierdzając, że "Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da". 
Hitler przemawiający w Reichstagu 28 kwietnia 1939 roku
Hitler przemawiający w Reichstagu 28 kwietnia 1939 roku Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Ostateczne niemieckie ultimatum

Mowa Hitlera trwała ponad dwie godziny i była transmitowana przez radio. Kanclerz rozprawiał o konieczności odzyskania utraconych po I wojnie światowej kolonii, a także otwarcie wyśmiał przemowę prezydenta Stanów Zjednoczonych Franklina Delano Roosevelta z 15 kwietnia, w której polityk zaapelował o przyjazne rozstrzygnięcie konfliktów międzypaństwowych. Niemiecki dyktator zerwał także układ morski o ograniczeniu zbrojeń zawarty z Wielką Brytanią kilka lat wcześniej. Był to zabieg symboliczny – faktycznie Niemcy bez sprzeciwów Zachodu naruszali porozumienie już od wielu miesięcy.

Wiele miejsca niemiecki dyktator poświęcił również Polsce – uznał obowiązujący od 1934 roku pakt o nieagresji za pogwałcony, a co za tym idzie nieważny. Następnie dodał, że jest gotów uregulować stosunki z Rzeczpospolitą, jeśli kraj spełni jego żądania: uzna włączenie Gdańska do Rzeszy i utworzenie eksterytorialnej autostrady do Prus Wschodnich.

Przemówienie Hitlera wywołało poruszenie na polskiej scenie politycznej. Już kilka godzin po jego zakończeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwołało konferencję prasową, na której oznajmiło, że Rzeczpospolita nie przyjmie niemieckich warunków, ponieważ godzoną one w interesy państwa. Urząd dopuścił ewentualne pertraktacje dotyczące kwestii komunikacji z Prusami Wschodnimi - zgodził się na budowę autostrady pod warunkiem, że nie będzie ona wyłączona spod polskiej jurysdykcji. Na taki warunek Niemcy nie chcieli się zgodzić.

Odważne słowa ministra Becka

– Motywem dla zawarcia takiego układu byłoby słowo "pokój", które pan kanclerz Rzeszy z naciskiem w swym przemówieniu wymieniał. Pokój jest na pewno celem ciężkiej i wytężonej pracy dyplomacji polskiej. Po to, aby to słowo miało realną wartość, potrzebne są dwa warunki: po pierwsze pokojowe zamiary, a po drugie pokojowe metody postępowania  skwitował minister spraw zagranicznych Polski Józef Beck podczas swojego przemówienia wygłoszonego w związku z mową Hitlera z kwietnia 1939 roku.

Po chwili polityk dodał:

Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.

Posłuchaj
02:46 józef beck - przemówienie w sejmie___k 349_tr_1-1_1458448664debbff[00].mp3 Fragment przemówienia sejmowego Józefa Becka z 5 maja 1939 roku (PR, 05.05.1939)

Słynne przemówienie Becka zostało wygłoszone w Sejmie w samo południe 5 maja 1939 roku, czyli tydzień po wystąpieniu Hitlera. Mowa ministra również była transmitowana przez radio i przed odbiornikami zgromadziła wielu Polaków. Przytoczony wyżej fragment jest końcową częścią przemówienia. Wcześniej Beck dokładnie omówił niemieckie postulaty. Przy wypowiadaniu słów: "Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da" dla wzmocnienia efektu walnął nawet pięścią w stół.

Mowę ministra wielokrotnie przerywała burza oklasków zgromadzonych na sali posłów. Postawa Becka była wyrazem ówczesnej opinii Polaków, o czym może świadczyć fakt, że po wystąpieniu polityk otrzymał wiele depesz z gratulacjami od swoich rodaków. Wierzono wówczas, że Hitler nie rozpęta wojny w Europie, a jeżeli już się na nią zdecyduje, to Rzeczpospolitą obroni Francja i Wielka Brytania. Dopiero wydarzenia kolejnych miesięcy uświadomiły Polakom, jak bardzo byli naiwni.

Twarde wymagania bezkompromisowego Austriaka

Mowa kanclerza III Rzeszy była zwrotem w stosunkach dyplomatycznych pomiędzy Polską a Niemcami – postulaty, które wcześniej były utrzymywane w sekrecie, teraz stały się znane szerokiej publiczności. Żądania po raz pierwszy pojawiły się w rozmowach pomiędzy przedstawicielami III Rzeszy i Rzeczpospolitej jesienią 1938 roku, gdy państwo hitlerowskie jeszcze zabiegało o sojusz ze swoim wschodnim sąsiadem. Jeżeli Niemcy chciały zdobyć przewagę militarną na kontynencie oraz pokonać Francję i Wielką Brytanię, to musiały ułożyć swoje stosunki z Polską. 

Problem polegał na tym, że źle się do tego zabrały - ambitne plany Hitlera w stosunku do Rzeczpospolitej od początku były nieprzemyślane. Zakładały między innymi wspólny atak obu krajów na ZSRR, nie biorąc pod uwagę faktu, że Polska wcale nie jest nim zainteresowana.

Kolejne punkty programu kanclerza oferowały Rzeczpospolitej przedłużenie paktu o nieagresji na kolejne dwadzieścia pięć lat, uznanie wspólnej granicy (do tej pory zacięcie kwestionowanej przez III Rzeszę) i zawarcie układu polsko-niemieckiego regulującego władzę nad Gdańskiem. Na papierze hitlerowskie propozycje wyglądały korzystnie, jednak trzeba pamiętać, że każda z nich była opatrzona pewnym "ale".

Umowa dotycząca Gdańska włączałaby miasto do Rzeszy, a Rzeczpospolita jedynie utrzymywałaby tam swoje uprawnienia gospodarcze. W zamian za rezygnację z rewizji wspólnej granicy, Niemcy domagali się utworzenia eksterytorialnego połączenia komunikacyjnego z Prusami Wschodnimi. Władze Polskie nie mogły przyjąć hitlerowskich postulatów, ponieważ godziły one w suwerenność kraju, ale przez dłuższy czas nie chciały ich też odrzucać, próbując w ten sposób grać na zwłokę. Niemcy zostały odesłane z kwitkiem dopiero w marcu 1939 roku, gdy ponownie – tym razem twardo i agresywnie – ponowili swoje żądania. Odmawiając Hitlerowi, Rzeczpospolita związała się z Wielką Brytanią i Francją, wierząc, że mocarstwa wesprą ją w razie wybuchu konfliktu z III Rzeszą.

jb

Bibliografia:

1. Janusz Osica, Andrzej Sowa, Paweł Wieczorkiewicz, 1939. Ostatni rok pokoju, pierwszy rok wojny, Zysk i S-ka Wydawnictwo 2009.

2. Leszek Moczulski, Wojna polska 1939, Bellona 2009. 

Czytaj także

Józef Beck odpowiada na żądania Hitlera. Przemówienie, które przeszło do historii

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2024 06:00
- Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor! - mówił Józef Beck, minister spraw zagranicznych II Rzeczypospolitej w słynnym przemówieniu wygłoszonym 5 maja 1939 roku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Deklaracja o nieagresji z Hitlerem – pakt z diabłem próbą obrony niepodległości

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2024 05:55
– Polska dyplomacja nie miała innej alternatywy niż polityka równowagi i osiągnięcie taktycznego porozumienia z Niemcami – oceniał na antenie Polskiego Radia prof. Marek Kornat.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rząd RP na uchodźstwie. Symbol emigracyjnej polskości

Ostatnia aktualizacja: 20.06.2021 05:40
20 czerwca 1940 roku premier rządu RP na uchodźstwie Władysław Sikorski opuścił terytorium Francji, odlatując do Londynu. Od tego momentu główną siedzibą istniejącego od 1939 roku gabinetu stała się Wielka Brytania. Rząd przyczynił się do powstania między innymi Związku Walki Zbrojnej, który później przeobraził się w Armię Krajową.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Stalin przyjął taktykę wyczekiwania". Prof. Marek Kornat o ataku na Polskę w 1939 r.

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2021 16:55
- Kampanię wrześniową przegraliśmy z Niemcami, Sowieci wkroczyli, zadając nam cios w plecy, ale ich wysiłek wojenny w dziele pokonania Polski był minimalny. Trudno sobie wyobrazić, żeby dyplomacja takiego państwa jak III Rzesza tak łatwo zgodziła się na potwierdzenie ustaleń pierwszego paktu, potrzebne były nowe negocjacje - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Marek Kornat (Instytut Historii Polski PAN).
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niemiecka akcja T4 na ziemiach polskich. Eksterminacja "ludzi niewartych życia"

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2024 05:50
Od 2 do 4 kwietnia 1940 roku Niemcy zamordowali 499 pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Warcie koło Sieradza. Ten zbrodniczy proceder realizowany był w ramach akcji T4, polegającej na likwidacji osób chorych psychicznie i posiadających wrodzone wady fizyczne. W ramach tej operacji podczas II wojny światowej Niemcy zabili kilkanaście tysięcy pacjentów szpitali psychiatrycznych zlokalizowanych na ziemiach polskich. 
rozwiń zwiń