Historia

Henryk Sławik - bohater trzech narodów

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2020 05:50
Po przybyciu na Węgry jesienią 1939 roku zaczął organizować pomoc dla uciekinierów z Polski. Dzięki jego staraniom udało się uratować wielu Żydów, w tym znaczną liczbę dzieci. Za niesienie pomocy Żydom został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym w Mauthausen dokładnie 76 lat temu, 23 sierpnia 1944.
Генрык Славік Foto: Wikipedia/domena publiczna

Po przegranej wojnie obronnej w 1939 roku, jak setki tysięcy Polaków, zdecydował się na opuszczenie kraju. Zatrzymał się – jak 120 tys. Polaków - w obozie dla uchodźców na Węgrzech.


Posłuchaj
06:51 Kronika niezwykłych Polaków PR, 15.11.2002 Sylwetkę bohatera przybliżył dr Janusz Osica w audycji Andrzeja Sowy pt. "Kronika niezwykłych Polaków". (PR, 15.11.2002)

Sławik jeszcze w 1939 roku, w listopadzie, został prezesem Komitetu Obywatelskiego do spraw Opieki nad Polskimi Uchodźcami na Węgrzech. Szybko poznał Józsefa Antalla - prawnika, pracownika węgierskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który otrzymał zadanie utworzenia urzędu zajmującego się sprawami wojennych uchodźców. Węgrzy zapewniali im nie tylko opiekę socjalną, ale i medyczną, organizowano szkolnictwo, w tym polskie gimnazjum i liceum w Balatonboglar, gdzie w latach 1939-1944 kształciło się ok. 800 uczniów.

Na Węgrzech zaczęły też powstawać tajne struktury wojskowe i cywilne, które początkowo zajmowały się przede wszystkim przerzucaniem żołnierzy do tworzącego się we Francji Wojska Polskiego. W tę akcję, organizowaną przez poselstwo RP w Budapeszcie oraz attachat wojskowy, zaangażowali się również członkowie Komitetu Obywatelskiego, w tym i Sławik.

Z pomocą Żydom

Sławik szczególną troską otaczał około 12 tysięcy polskich Żydów, których szukali schronienia na Węgrzech. Już w 1940 roku zapoczątkował akcję wyrabiania im dokumentów z typowo polskimi nazwiskami oraz katolickich metryk chrztu.

- Większość żydowskich uciekinierów stanowiły biedne rodziny, które nie miały "dobrego wyglądu" i nawet nie mówiły po polsku. Wyrobienie im dokumentów było trudne, ale Sławik pomagał wszystkim bez wyjątku - wspominał po latach ocalały Henryk Zimmermann w audycji "Henryk Sławik - zapomniany bohater".

Pamięci Polaków Ratujących Żydów - zobacz serwis historyczny

Sławik, przy współpracy kilku uchodźców żydowskich, zorganizował też sierociniec dla żydowskich dzieci w miasteczku Vac, oficjalnie nazwany Domem Sierot Polskich Oficerów. Działało tam przedszkole i szkoła, w której realizowano polski program nauczania. Jednocześnie jednak nie pozbawiano dzieci ich tożsamości – po oficjalnym udziale w mszy świętej, potajemnie uczono je hebrajskiego i objaśniano Stary Testament.


Posłuchaj
22:50 Prof. Mirosław Fazan i dawni podopieczni przypomnieli o dokonaniach Sprawiedliwego w audycji Andrzeja Sowy pt. "Henryk Sławik - zapomniany bohater". Prof. Mirosław Fazan i dawni podopieczni przypomnieli o dokonaniach Sprawiedliwego w audycji Andrzeja Sowy pt. "Henryk Sławik - zapomniany bohater". (PR, 5.06.2005)

Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi umieszczone w Vacu dzieci udało się ocalić. W maju 1944 roku, a więc już podczas okupacji Węgier, zostały potajemnie przewiezione do Budapesztu i tam, ukryte w kilku miejscach, wszystkie dotrwały do końca wojny.

Dzięki pomocy współpracowników w 1943 roku sprowadził z Polski żonę i córkę, które od pewnego czasu były nękane przez Gestapo. Niestety rodzina nie mogła długo cieszyć się sobą. Po rozpoczęciu niemieckiej okupacji na Węgrzech w marcu 1944 roku, została zmuszona do ukrywania się. Choć Henrykowi kilkukrotnie proponowano wyjazd z kraju ze szwajcarską wizą, za każdym razem odmawiał, twierdząc, że nie może zostawić podopiecznych.

ZOBACZ i POSŁUCHAJ - Wspomnienia Zvi Zimmermana, polskiego Żyda, współpracownika Henryka Sławika, a po wojnie członka Knessetu:

Aresztowanie i śmierć

Sławik trafił w ręce Gestapo w połowie lipca 1944 roku, prawdopodobnie został zdradzony przez jednego z uczniów z liceum w Balatonboglar. Aresztowany został również Antall. Niemcy chcieli zdobyć przede wszystkim informacje o udziale Węgra w akcji przerzucania Polaków na Zachód oraz jego roli w ratowaniu Żydów. Ujawnienie zaangażowania Antalla w te przedsięwzięcia równałoby się jednak wydaniu na niego wyroku śmierci. Sławik całą odpowiedzialność wziął na siebie, mimo brutalnego śledztwa nie zdradził przyjaciela.

Trafił wraz z najbliższymi współpracownikami z Komitetu Obywatelskiego do obozu w Mauthausen. Tam został powieszony 23 sierpnia 1944 r.

Uhonorowanie

Za swe zasługi na rzecz ratowania Żydów został odznaczony Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata w 1977 roku.

- Od mera Hajfy dowiedziałam się, że liczba uratowanych przez mojego ojca Żydów przekroczy pięć tysięcy. Czułam się szczęśliwa, że miałam takiego ojca, dla którego drugi człowiek był tak samo ważny - powiedziała córka Sławika Krystyna Kutermak w audycji "Kronika niezwykłych Polaków".

- Sławik reprezentował wszystkie pozytywne cechy osobowości przypisywanych Ślązakom. Reprezentował całe pokolenie urodzone w niewoli, które było ogromnie ideowe. To byli ludzie, których odzyskana niepodległość ogromnie obowiązywała. W życiu Sławika ta niepodległość była zobowiązaniem aż do daniny życia - skomentował prof. Mirosław Fazan w audycji "Kronika niezwykłych Polaków".

Działacz społeczny

Henryk Sławik urodził się w rolniczej rodzinie na Górnym Śląsku w 1894 roku. Do czasu I wojny światowej ukończył jedynie szkołę podstawową. Wiedzę uzupełniał drogą samokształcenia. Jeszcze w młodości związał się z niepodległościowym ruchem socjalistycznym. W czasie I wojny światowej walczył w pruskiej armii. Był uczestnikiem trzech powstań śląskich. Przekonywał niezdecydowanych Ślązaków, by w plebiscycie głosowali za przynależnością do państwa polskiego. W okresie międzywojennym był redaktorem różnych gazet związanych z Polską Partią Socjalistyczną, na łamach których poruszał różne problemy społeczne. Zajmował się także popularyzacją kultury i sportu wśród robotników.

Więcej o przedwojennej działalności Sławika i kulisach pomocy udzielanej Żydom na Węgrzech dowiesz się z audycji "Henryk Sławik - zapomniany bohater".

im/PAP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jan Żabiński. Jego zoo było azylem dla ludzi i zwierząt

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2020 05:50
- Na świecie jego nazwisko w kołach dyrektorów ogrodów zoologicznych jest do dzisiaj swoistą świętością. Ja jego imię powinienem wymawiać na stojąco - mówił o Janie Żabińskim Antoni Gucwiński, wieloletni dyrektor Wrocławskiego Ogrodu Zoologicznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Irena Sendler: robiłam zwykłą rzecz

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2019 08:30
W grudniu 1942 roku utworzona Rada Pomocy Żydom "Żegota" mianowała ją szefową wydziału dziecięcego. Miała przepustkę do getta. Wyprowadziła stamtąd 2,5 tys. dzieci. Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata.
rozwiń zwiń