Historia

Maria Kotarba. "Mateczka", która ryzykowała własnym życiem, aby pomóc innym

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2021 05:40
30 grudnia 1956 roku zmarła Maria Kotarba. W czasie pobytu w niemieckim nazistowskim obozie śmierci Auschwitz ta odważna kobieta pomagała Żydówkom Lenie Mańkowskiej i Gucie Bankier. Za swoje poświęcenie w 2005 roku została uhonorowana tytułem "Sprawiedliwej wśród Narodów Świata". 
Medale i dyplomy przyznawane przez Instytut Pamięci Yad Vashem Sprawiedliwym wśród Narodów Świata - zdjęcie ilustracyjne
Medale i dyplomy przyznawane przez Instytut Pamięci Yad Vashem "Sprawiedliwym wśród Narodów Świata" - zdjęcie ilustracyjne Foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska/Forum

Dostarczała jedzenie i lekarstwa

Maria Kotarba przyszła na świat 4 września 1907 roku we wsi Obłazy Ryterskie, położonej w okolicach Nowego Sącza (obecne województwo małopolskie). Po agresji III Rzeszy na Rzeczpospolitą we wrześniu 1939 roku wstąpiła do ruchu oporu. Byłą kurierką - przekazywała wiadomości i żywność lokalnym grupom partyzantów. Wskutek donosu pod koniec 1942 roku Kotarba została aresztowana i osadzona w więzieniu Gestapo znajdującym się w Tarnowie. Następnie, w styczniu 1943 roku trafiła do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny

Naziści przydzielili ją do pracy w komando ogrodowym (niem. "Kommando Gartnerei") w pobliskiej wsi Rajsko. Zajmowała się przede wszystkim hodowlą kwiatów oraz doglądaniem warzyw i owoców, uprawianych w tamtejszych szklarniach na potrzeby SS. Wiosną 1943 roku poznała Żydówkę Lenę Mańkowską, która w lutym została przewieziona do obozu z getta w Białymstoku. Jak pisze Karolina Dzięciołowska w swoim artykule "700 dni w Auschwitz. Historia Marii Kotarby", Mańkowska była w tragicznym stanie fizycznym i psychicznym. Poważnie chorowała na tyfus, dwa razy próbowała też popełnić samobójstwo.

Mimo wielkiego ryzyka Polka postanowiła się nią zaopiekować. Nocą przekradała się do jej baraku i przekazywała jej jedzenie - głównie marchew i ziemniaki. Kotarbie, zaangażowanej w obozowy ruch konspiracyjny, dzięki swoim znajomościom udało się również pozyskać potrzebne Mańkowskiej lekarstwa, a także załatwić przydział do lżejszych prac. Pomagała również jej siostrze, Gucie Bankier. 

Przeczytaj też: 

"Sprawiedliwa wśród Narodów Świata"

W styczniu 1945 roku - kilkanaście dni przed nadejściem Armii Czerwonej – Niemcy przystąpili do ewakuacji obozu. Więźniowie musieli pieszo pokonać wielokilometrowy dystans bez dostępu do żywności oraz wody. Naziści strzelali do każdego, kto próbował uciekać. Mordowali również najsłabszych, którzy nie byli w stanie dalej iść. Szacuje się, że w trakcie tego "marszu śmierci" zginęło 15 tysięcy osób.

Zobacz także: Pierwszy marsz śmierci w Auschwitz

Po kilkutygodniowej wycieńczającej wędrówce Lena Mańkowska i Maria Kotarba (nazywana przez towarzyszkę "Mateczką") dotarły wraz z innymi więźniami do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrücku. Miesiąc później zostały przetransportowane do obozu Neustadt-Glewe, wyzwolonego przez Armię Czerwoną 2 maja 1945 roku. Po uwolnieniu kobiety rozdzieliły się. Mańkowskiej udało się przedostać z armią amerykańską do Francji, skąd w 1952 roku wyjechała do Wielkiej Brytanii. Kotarba natomiast powróciła do Polski. Zmarła pod koniec grudnia 1956 roku we wsi Oczary, położonej w Małopolsce w powiecie gorlickim. 

Jak podaje Karolina Dzięciołowska, na początku lat 60. XX wieku Mańkowska (nosząca już wówczas nazwisko Lakomy - po mężu) podjęła próbę odnalezienia kobiety, która uratowała jej życie. Poszukiwania zajęły jej ponad trzydzieści lat – na ślad Polki udało jej się natrafić dopiero w 1997 roku. Dzięki zaangażowani Mańkowskiej, 24 października 2006 roku w ambasadzie RP w Londynie odbyła się uroczystość pośmiertnego nadania Marii Kotarbie tytułu "Sprawiedliwej wśród Narodów Świata". 

Pamięci Polaków Ratujących Żydów - zobacz serwis historyczny

"Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat"

Instytut Pamięci Yad Vashem od 1963 roku wyróżnia tym tytułem osoby, które z narażeniem życia własnego i swoich bliskich ratowały Żydów podczas II wojny światowej. Na wręczanym z tej okazji pamiątkowym medalu widnieje zaczerpnięta z Talmudu sentencja: "Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat". Odznaczeniem tym uhonorowano już około dwadzieścia siedem tysięcy osób, w tym ponad siedem tysięcy Polaków. Ich bohaterstwo jest tym większe, że tylko na terenie okupowanej Polski za pomoc Żydom groziła kara śmierci. 

Posłuchaj
03:18 PR3_MPLS 2021_03_24-16-37-36.mp3 – Motywy ratowania Żydów były różne. Niejednokrotnie wynikały z moralnego obowiązku lub nauki chrześcijańskiej - mówiła dr Wiesława Młynarczyk z Muzeum Getta Warszawskiego. Audycja Witolda Lazara "Zapraszamy do Trójki". (PR, 24.03.2021)
 

Zobacz też: Kara śmierci za człowieczeństwo

Wśród wyróżnionych znalazła się między innymi Irena Sendlerowa (uratowała z warszawskiego getta ponad 2500 dzieci), Antonina i Jan Żabińscy (na terenie prowadzonego przez nich warszawskiego zoo znalazło schronienie co najmniej 300 osób), rodzina Ulmów (wymordowana przez Niemców wiosną 1944 roku za ukrywanie ośmiu Żydów), a także Wanda Krahelska i Zofia Kossak-Szczucka (inicjatorki powstania "Żegoty"). 

Przeczytaj również: 

jb

Podczas pracy korzystałam z artykułu Karoliny Dzięciołowskiej "700 dni w Auschwitz. Historia Marii Kotarby", opublikowanego na portalu Polscy Sprawiedliwi.org.pl

Czytaj także

Ostatni transport do Auschwitz-Birkenau

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2022 05:50
77 lat temu, 16 stycznia 1945 roku z niemieckiego obozu KL Plaszow wysłano ostatni transport więźniów do obozu zagłady KL Auschwitz-Birkenau.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rząd RP w Londynie wzywał do ratowania Żydów. Zachód nie reagował

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 05:56
"Nowe metody masowego mordu stosowane w ciągu ostatnich kilku miesięcy potwierdzają fakt, że władze niemieckie z całą świadomością dążą do całkowitej eksterminacji ludności żydowskiej w Polsce i wielu tysięcy Żydów, których władze niemieckie deportowały z Europy zachodniej i środkowej, a także z samej Rzeszy Niemieckiej do Polski" - mogli przeczytać alianci w tzw. nocie Raczyńskiego opublikowanej 10 grudnia 1942 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zbrodnia bez kary, czyli powojenne losy pięciu nazistowskich zbrodniarzy

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2021 05:40
Po II wojnie światowej niektórzy Niemcy odpowiedzialni za zbrodnie nazistowskie z czasów istnienia III Rzeszy stanęli przed sądem. Nie wszyscy winowajcy ponieśli karę adekwatną do swoich czynów: niektórzy w więzieniu spędzili zaledwie kilka lat, inni zostali z niego zwolnieni warunkowo. Spora część natomiast nigdy nie została osądzona. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niemieccy nazistowscy zbrodniarze stają przed sądem. Proces załogi obozu koncentracyjnego Flossenbürg

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2021 05:40
Przed obliczem Amerykańskiego Trybunału Wojskowego w Dachau stanęło prawie sto osób, z czego blisko połowa zasiadła na ławie oskarżonych podczas jednego, półtorarocznego procesu. Na karę śmierci skazano wówczas dziesięciu zbrodniarzy - wyrok wykonano 3 października 1947 roku. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Operacja "Dożynki". Niemcy mordują 42 tys. Żydów z Generalnego Gubernatorstwa

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2021 05:50
- Z głośników od rana rozbrzmiewały melodie walców Straussa, która zagłuszała nieustanny terkot karabinów maszynowych i krzyki konających - wspominał na antenie Polskiego Radia były więzień obozu koncentracyjnego na Majdanku. Była to największa jednostkowa eksterminacja dokonana w historii niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obóz zagłady w Chełmnie nad Nerem. Niemieckie piekło na polskiej ziemi

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2021 05:40
8 grudnia 1941 roku Niemcy wymordowali w Chełmnie nad Nerem siedmiuset Żydów. Wydarzenie to zapoczątkowało działalność pierwszego nazistowskiego obozu zagłady na ziemiach polskich – KL Kulmhof. Miejsca, gdzie śmierć poniosło około 200 tysięcy osób.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Franz Stangl. Niemiecki diabeł schwytany przez "łowcę nazistów"

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2021 05:40
22 grudnia 1970 roku sąd skazał na karę dożywotniego więzienia Franza Stangla, komendanta niemieckich nazistowskich obozów zagłady w Treblince i Sobiborze. Ten jeden z największych  zbrodniarzy wojennych przez blisko dwadzieścia lat ukrywał się w Brazylii. Udało się go aresztować dzięki zaangażowaniu słynnego "łowcy nazistów" - Szymona Wiesenthala. 
rozwiń zwiń