Historia

Romuald Traugutt, czyli dyktator z misją

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2018 06:09
– Łączył ogromną religijność z poświęceniem dla ojczyzny. Taki obraz przywódcy powstania styczniowego przekazywali wszyscy jego współpracownicy – mówił historyk, prof. Andrzej Szwarc.
Audio
  • Dyktatura Romualda Traugutta - komentarz dr Piotra Szlanty
  • Powstanie w Wielkopolsce i Galicji - komentarz prof. Andrzeja Szwarca
  • Upadek powstania styczniowego - komentarz prof. Andrzeja Szwarca
Romuald Traugutt, dyktator powstania styczniowego, PAP-Archiwum (2008)
Romuald Traugutt, dyktator powstania styczniowego, PAP-Archiwum (2008)

Kariera wojskowa

Urodził się w 16 stycznia 1826 w Szostakowie, na terenie dzisiejszej Białorusi. Był synem Ludwika i Alojzy z Błockich, ale największy wpływ na jego wychowanie wywarła babka – Justyna Błocka , która od najmłodszych lat wpajała chłopcu wartości patriotyczne. Gimnazjum ukończył z bardzo dobrymi wynikami, jego marzeniem były studia w Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu. Jednakże uczelnia została zreorganizowana i swych planów Traugutt nie mógł zrealizować.

W grudniu 1844 roku zdał egzamin na junkra do saperów, rozpoczynając swą karierę wojskową. Brał udział w Wiośnie Ludów na Węgrzech, w walkach z Turkami. Służbę w wojsku carskim zakończył 14 czerwca 1862. Dosłużył się stopnia podpułkownika. Początkowo Traugutt w ogóle nie zamierzał brać udziału w powstaniu, ponieważ nie widział szans na zwycięstwo.

Przeczytaj więcej o misji Romualda Traugutta

Ostatnia deska ratunku

W październiku 1863 roku Romuald Traugutt został mianowany dyktatorem Powstania Styczniowego. Wydawał się być ostatnią deską ratunku dla upadającego zrywu.

– Jesienią 1863 roku powstanie zdawało się dogorywać – wyjaśniał tło polityczne przejęcia dowództwa nad powstaniem przez Traugutta dr Piotr Szlanta. – Rządy Narodowe zmieniały się raz po razie. Spory między białymi i czerwonymi oraz akcje wojsk rosyjskich doprowadziły do niemal całkowitego zaniechania walk na znacznej połaci Królestwa Polskiego. (…) W takiej sytuacji w połowie października 1863 roku na dyktatora powstania został wybrany Romuald Traugutt.

Wcześniej uczestniczył w powstaniu - do powstańców przyłączył się w kwietniu. Objął dowództwo nad oddziałem kobryńskim, z którym m.in. urządził 17 maja 1863 udaną zasadzkę na oddział rosyjski pod Horkami. Szukał pomocy dla powstańców w Paryżu, a po upadku Rządu Narodowego czerwonych stanął na czele powstania. Jego przywództwo miało charakter tajny.

Aresztowanie

Był 11 kwietnia 1864 Romuald Traugutt mieszkał na Powiślu, na Smolnej. Wynajmował pokój u byłej aktorki Heleny Kirkorowej. Legitymował się austriackim paszportem jako Michał Czarnecki, agent handlowy. Kiedy przyszła po niego policja był już w łóżku. Ze stoickim spokojem powiedział: "To już".

– Trudno uważać go za nieugiętego bojownika straconej sprawy. Pragnął przedłużyć walkę co najmniej do wiosny 1864 roku, trwając w nadziei na zmianę sytuacji międzynarodowej i pomoc ze strony Francji – słyszymy w komentarzu historyka prof. Andrzeja Szwarca.

Kontrowersje wokół powstania

Powstanie styczniowe należy do jednego z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń w historii Polski. Narosło wokół niego wiele nieporozumień.

– Po 1864 roku Królestwo Polskie straciło resztki autonomii, rozpoczęła się epoka forsownej rusyfikacji, ciężkie ciosy spadły na kościół i religię katolicką – prof. Andrzej Szwarc przytacza argumenty zwolenników i przeciwników tego wydarzenia. – W porównaniu z okresem poprzednim położenie Polaków zdecydowanie się pogorszyło. Z drugiej strony trzeba pamiętać o wpływie powstania na wzrost świadomości narodowej i demokratyzację stosunków społecznych.

Zdaniem historyka bohaterstwo i martyrologia powstańców nie zostały jednak zapomniane. Stały się częścią patriotycznego dziedzictwa naszego kraju.

Wybitny historyk, prof. Stefan Kieniewicz, oceniając wydarzenia 1863-1864 roku napisał: "Załamał się system trzymania Polski w niewoli rękoma Polaków."

Powstanie styczniowe było najdłużej trwającym i najbardziej masowym ruchem niepodległościowym XIX wieku . Bilans insurekcji był tragiczny – dziesiątki tysięcy poległych lub straconych przez Rosjan, zesłania na Syberię, konfiskaty majątków uczestników powstania.

Wyrok śmierci

Rankiem 5 sierpnia 1864 w pobliżu warszawskiej Cytadeli ustawiono 5 szubienic. Zostali straceni przywódcy powstania styczniowego: Romuald Traugutt, Rafał Krajewski, Józef Toczyski, Roman Żuliński i Jan Jeziorański. Egzekucję obserwował 30 tysięczny tłum. Ludzie śpiewali pieśń "Święty Boże", kozacy nie interweniowali.

Po śmierci, Romuald Traugutt był otoczony kultem jako wzór patriotyzmu i męstwa. Podjęto starania o jego beatyfikację jako symbolu męczeństwa dla Ojczyzny. Po II wojnie światowej starania te popierał prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński. Podkreślano, że Traugutt poświęcił życie dla podtrzymania upadającego powstania i nie dał się złamać po aresztowaniu przez Rosjan.

5 sierpnia 1916 w miejscu stracenia Traugutta i innych przywódców powstania styczniowego odbyła się pierwsza uroczystość upamiętniająca to tragiczne wydarzenie. Wtedy też stanął w tym miejscu krzyż. Pierwsze obchody 3 maja w odrodzonej Rzeczpospolitej rozpoczęły się w 1919 roku również w miejscu śmierci Traugutta. Brało w nich udział 140 tysięcy osób, m.in. naczelnik państwa Józef Piłsudski, Ignacy Paderewski i gen. Józef Haller.

Posłuchaj komentarzy historyków: prof. Andrzeja Szwarca oraz dr Piotra Szlanty na temat powstania styczniowego i roli ostatniego przywódcy, Romualda Traugutta.

Więcej o powstaniu styczniowym w serwisie specjalnym Polskiego Radia - "Kronika powstania styczniowego"

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Powstanie styczniowe - zbrojny bunt Polaków

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2018 06:01
- Wybuch powstania jest zawsze aktem desperacji, oznacza, że wyczerpano wszelkie inne możliwe środki walki politycznej o własny byt narodowy, a sytuacja, w której naród się znajduje jest po prostu nieakceptowalna - mówi historyk prof. Michał Klimecki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Decyzja o Powstaniu styczniowym była dla wszystkich zaskoczeniem

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 04:11
- Nawet konspiratorzy, którzy byli bardzo dobrze zorientowani, byli kompletnie zdumieni z powodu branki do rosyjskiej armii. To sprawiło, że rozpoczęto Powstanie styczniowe znacznie wcześniej niż planowano - opowiada w Jedynce historyk dr Jarosław Szarek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie styczniowe wygasa

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2014 12:18
Powstanie trwa już przeszło 14 miesięcy. I będzie to stwierdzenie prawdziwe. Ale jest to prawda cokolwiek gorzka. Walka z Moskalami weszła w stan agonalny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Komandosi Zygmunta III - postrach Europy

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2014 19:00
Okrutni, bezwzględni i niezwykle skuteczni. - Lisowczycy byli zawodowcami, mieli doskonałe wyczucie teatru wojny. Gdyby nie byli świetni, nikt by ich nie wynajmował - mówi historyk dr Radosław Lolo. Podobiznę lisowczyka namalował sam Rembrandt.
rozwiń zwiń