Historia

Premiera "Dziadów". Dejmek wsadza kij w mrowisko

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2019 07:00
52 lata temu odbyła się premiera Mickiewiczowskich "Dziadów" w reżyserii Kazimierza Dejmka. Tamtego dnia nikt nie mógł przewidzieć, że spektakl aż w takim stopniu wpłynie na historię powojennej Polski. Ale twórcy spektaklu wiedzieli, że będzie o nim głośno.
Audio
  • Relacja z prób do "Dziadów" i rozmowa z Kazimierzem Dejmkiem o spektaklu (PR, 26.11.1967)
  • Gustaw Holoubek wspomina "Dziady" w reżyserii Kazimierza Dejmka (PR, 2008)
  • Andrzej Seweryn o protestach studentów przeciwko zdjęciu "Dziadów" w 1968 roku (PR)
  • Gomułka wyjaśnia aktywowi partyjnemu Warszawy, dlaczego "Dziady" w reżyserii Dejmka zostały zdjęte ze scenyTeatru Narodowego (archiwum PR, marzec 1968)
  • Damian Damięcki wspomina atmosferę prób do "Dziadów" Kazimierza Dejmka (PR, 11.12.2017)
  • O Kazimierzu Dejmku mówią Jan Kobuszewski, Zdzisław Mrożewski i Andrzej Szczepkowski, aud. Anny Retmaniak z cyklu "Portret słowem malowany" (PR, 20.09.1978)
  • Prof. Andrzej Paczkowski - tło i przyczyny tzw. wydarzeń marcowych. (RWE, 1995)
22 listopada 1967 roku. Próba generalna Dziadów w Teatrze Narodowym. Na zdjęciu m.in. Gustaw Holoubek jako Gustaw-Konrad
22 listopada 1967 roku. Próba generalna "Dziadów" w Teatrze Narodowym. Na zdjęciu m.in. Gustaw Holoubek jako Gustaw-KonradFoto: PAP/CAF/Mariusz Szyperko

W imię przyjaźni, w imię sztuki

"Dziady" miały być ważnym elementem obchodów rocznicy rewolucji październikowej. W zamierzeniu władz spektakl w Teatrze Narodowym w Warszawie miał podkreślać przyjaźń Polski z narodami radzieckimi. Reżyser przesunął jednak premierę na wigilię rocznicy śmierci Adama Mickiewicza. Miał własną wizję inscenizacji i w tej wizji nie mieściły się zamówienia propagandystów.

– Podczas prób dało się wyczuć atmosferę uczestniczenia w czymś, co narasta i co może mieć jakieś konsekwencje – wspominał w 2017 roku Damian Damięcki, odtwórca roli Jakuba. – Pewnego dnia powiedzieliśmy Dejmkowi: panie dyrektorze, coś się dzieje we Francji i w Warszawie, czy my powinniśmy tak ostro traktować tekst "Dziadów"? Podejrzewam, że on doskonale wiedział, co się dzieje i w jakim momencie wsadza kij w mrowisko – mówił aktor.

dziady 1200.jpg
Tomasz Mościcki: Dejmkowskie "Dziady" wymknęły się ocenom

W spektaklu wziął udział cały zespół Teatru Narodowego. W roli Gustawa-Konrada wystąpił Gustaw Holoubek. Zagrali także m.in. Kazimierz Wichniarz (Widmo), Bogdan Baer (Diabeł I), Lech Ordon (Literat), Jan Kobuszewski (Pelikan) i Igor Śmiałowski (Justyn Pol). Na scenie pojawiły się też 40-osobowy Chór Towarzystwa Śpiewaczego "Harfa" i chór dziecięcy. Scenografię zaprojektował Andrzej Stopka, artysta od lat współpracujący z Dejmkiem. 

W sobotni wieczór 25 listopada 1967 roku widzowie zajęli miejsca. Kurtyna poszła w górę, zaczęło się przedstawienie.

Po premierze

– W Teatrze Narodowym odbyła się wczoraj premiera "Dziadów" Adama Mickiewicza. Reżyserem spektaklu jest Kazimierz Dejmek – relacjonował 26 listopada spiker Polskiego Radia. Słuchacze mogli wysłuchać reportażu z prób do sztuki i wywiadu z Kazimierzem Dejmkiem, od 1962 roku dyrektorem naczelnym i artystycznym warszawskiej sceny.

Reżyser powiedział, że zależało mu "przede wszystkim na realizacji części trzeciej utworu" i wyjaśnił, w jaki sposób opracował tak obszerny materiał na potrzeby inscenizacji. – Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że przekład "Dziadów" na język francuski Mickiewicz uformował z części drugiej i trzeciej. Wybór samego autora jest ważną wskazówką. Tak, mniej więcej, wygląda i nasza decyzja – mówił. Decyzja ta okazała się jednak nie do przyjęcia przez aparat państwowy.

marzec'68_663x364.jpg
Marzec 1968. Serwis specjalny

"Nóż w plecy"

Kierownictwo partii nie kryło zdenerwowania. Nie tego oczekiwano po twórcy opłacanym z rządowych pieniędzy. Już po pierwszych czterech przedstawieniach ograniczono liczbę spektakli do jednego w tygodniu. Młodzieży szkolnej wolno było sprzedać najwyżej 100 biletów w normalnej cenie, a reżyser miał składać raporty o reakcjach publiczności, choć władze i tak wiedziały o wszystkim dzięki agentom na widowni.

"Dziady" cieszyły się popularnością, co jeszcze bardziej zirytowało komunistów. 21 grudnia Kazimierza Dejmka wezwano do Komitetu Centralnego PZPR. Kierownik Wydziału Kultury KC Wincenty Kraśko grzmiał, że inscenizacja Dejmka jest "antyrosyjska, antyradziecka i religiancka", a Władysław Gomułka nazwał przedstawienie "nożem w plecy przyjaźni polsko-radzieckiej".

Preludium marca

16 stycznia 1968 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki powiadomiło dyrektora Teatru Narodowego, że od 1 lutego "Dziady" mają być zdjęte z afisza. Po raz ostatni spektakl widzowie mogli zobaczyć 30 stycznia. Przyszły tłumy. W trakcie przedstawienia wołano "Niepodległość bez cenzury!", "Chcemy »Dziadów«!" i "Dejmek!, Dejmek!". A gdy opadła kurtyna, część publiczności uformowała pochód, który z okrzykiem "Wolna sztuka! Wolny teatr!" wyruszył pod pomnik Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu. Tak zaczęła się polska rewolta 1968 roku. Fala protestów studenckich i wydarzenia Marca 68 na zawsze zmieniły polityczny i społeczny krajobraz naszego kraju.

***

Kazimierz Dejmek został w 1968 roku usunięty z PZPR, a następnie zwolniony ze stanowiska dyrektora Teatru Narodowego. W latach 1969-1973 reżyserował za granicą, między innymi w Oslo, Dusseldorfie, Wiedniu i Mediolanie. Do kraju powrócił w 1972 roku.

mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kazimierz Dejmek – sztuką zrobił rewolucję

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2019 06:08
– Nie jest to postać obojętna, można go po prostu bardzo kochać jako artystę, dyrektora, człowieka – mówił aktor Zdzisław Mrożewski. – Natomiast, można go także nienawidzić w jakimś sensie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mościcki: Dejmkowskie "Dziady" wymknęły się ocenom

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2017 12:31
– Nieszczęsny kontekst polityczny przyćmił to, czym to przedstawienie było. Ono wymknęło się spod oceny, jako wydarzenie artystyczne. A było to przedstawienie znakomite – opowiadał w Dwójce Tomasz Mościcki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Holoubek powtarzał, że energia aktorska płynie ze słowa"

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2018 09:16
- Rodzajem teatru nierozerwalnie związanym z literaturą, ze słowem, jest teatr dramatyczny. On nie komentuje ani nie ilustruje literatury, tylko ją ucieleśnia - mówiła w Dwójce Małgorzata Terlecka-Reksnis, autorka książki "Holoubek. Rozmowy".
rozwiń zwiń

Czytaj także

U podstaw Marca '68 leżała walka o stołki?

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2018 05:00
- Kiedy mówimy o Marcu '68 to mamy zwykle na myśli rewolucję studentów i młodych robotników, a przecież w tym samym czasie dokonuje się rewolucja czterdziestolatków w aparacie władzy - opowiadał w Dwójce historyk prof. Jerzy Eisler.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska. Teatr, Łódź i Kazimierz Dejmek

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2019 14:54
Bohaterką cyklu "Zapiski ze współczesności" była wykładowczyni Akademii Teatralnej w Warszawie, do niedawna również Uniwersytetu Łódzkiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Spektakl pełen wzlotów i upadków. Historia Teatru Wielkiego w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2019 10:00
19 listopada to ważna data w dziejach polskiego teatru. Tego dnia w 1765 roku rozpoczął działalność Teatr Narodowy, dokładnie dwieście lat później na deski odbudowanego po wojnie Teatru Wielkiego weszli pierwsi aktorzy, a w 1996 roku zainaugurowano pierwszy od lat sezon na odrestaurowanej po pożarze scenie teatralnej.
rozwiń zwiń