Raport Białoruś

Białoruś wśród 10 największych cenzorów

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2012 12:20
Białoruś znalazła się w pierwszej dziesiątce krajów najbardziej ograniczających media, w zestawieniu Komitetu Ochrony Dziennikarzy.
Białoruś wśród 10 największych cenzorów
Foto: Glow Images/East News

Według  Komitetu Ochrony Dziennikarzy (Comiitee to Protect Journalists) krajem, który najbardziej cenzuruje media, jest Erytrea. Kolejne miejsca zajmują Syria, Iran, Korea Północna, Gwinea Równikowa, Uzbekistan, Birma, Arabia Saudyjska, Kuba i Białoruś.

Komitet Ochrony Dziennikarzy zauważa, że w krajach, które nie pozwalają na wolność słowa w prasie, zazwyczaj panują rządy autorytarne. Przywódcy państw znajdują się u władzy z racji ciągłości monarchii, sfałszowanych wyborów, przejmują władzę po rodzinie. Niepewna legitymacja władzy to często powód wzmożonych ataków na media. Na przykład w Syrii, gdy zaczęły się demonstracje przeciw Baszarowi al-Assadowi, aresztowano lokalnych dziennikarzy i zakazano wjazdu do kraju reporterom zagranicznym. Teheran po wyborach 2009 roku zamyka media, skazuje dziennikarzy na długoletnie więzienia, konfiskuje majątki.

Kraje represjonujące media często charakteryzują się słabym rozwojem gospodarczym. Spośród 10 krajów z pierwszej dziesiątki aż osiem ma dochód na osobę równy lub mniejszy połowie globalnego dochodu per capita, według danych Banku Światowego z 2010 roku. Wyjątkami są Arabia Saudyjska i Gwinea Równikowa, gdzie dochody z ropy naftowej gwarantują wysoki dochód, ale za to mamy do czynienia z ogromną nierównością majątkową.

Przy układaniu listy komitet brał pod uwagę 15 czynników. To blokowanie stron internetowych, ograniczenia rejestrowania danych i ich rozpowszechniania, brak mediów prywatnych i niezależnych, ograniczenia wobec dziennikarzy, licencje pozwalające na wykonywanie zawodu dziennikarza, monitorowanie dziennikarzy przez służby specjalne, blokowanie zagranicznych mediów i zagranicznych korespondentów.  

Komitet charakteryzując sytuację na Białorusi pisze o szeroko zakrojonych działaniach wobec niezależnych mediów. Prześladuje się dziennikarzy ze względów politycznych, są oni aresztowani i więzieni. Niektórym dziennikarzom ogranicza się swobodę podróżowania. W redakcjach prowadzone są przeszukania, konfiskowany jest sprzęt. Organizacja zauważa, że niewyjaśnione są przypadki przynajmniej trzech morderstw dziennikarzy. Po sfałszowanych wyborach doszło do nowej fali represji.

Na Białorusi nie można wykonywać pracy dziennikarza bez akredytacji administracji rządowej. Telewizje nadające z terytorium Białorusi są w pełni kontrolowane przez państwo.

W 2010 roku Aleksander Łukaszenka wprowadził przepisy pozwalające na cenzurę Internetu i stworzył specjalną rządową agencję do tego celu. Wkrótce po jej powstaniu, agencja stworzyła czarną listę stron internetowych.Dostęp do stron internetowych wymaga wydawanego przez administrację rządową ID, które pozwala KGB monitorować użytkowników. Co najmniej jedna z niezależnych stron została zaatakowana przez hakerów, skradziono hasło i próbowano ingerować w jej treść.

Po grudniowych wyborach prezydenckich wśród więźniów politycznych znalazły się dwie znane niezależne dziennikarki: Irina Chalip i Natalia Radzina. Irinę Chalip skazano na częściowy areszt domowy (nie może wyjeżdżać, ani opuszczać domu po 22, mieszkanie mogą w dowolnym momencie skontrolować milicjanci). Natalia Radzina wyjechała z Białorusi, żeby uniknąć ponownego uwięzienia.

agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rozpoczęła się zbiórka laptopów dla białoruskich dziennikarzy

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2011 09:20
Akcja "Delete System" ma pomóc zaopatrzyć niezależne media na Białorusi w sprzęt, który władze zarekwirowały im po demonstracjach w Mińsku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukaszenka: na Białorusi każdy może mówić co chce, w domu

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2011 15:38
Aleksander Łukaszenka stwierdził, że trzeba wprowadzić dyscyplinę w pracy - jak w ZSRR za Andropowa. A po pracy - zaznaczył - każdy ma prawo mówić w domu, co chce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Z Białorusi wydalono rosyjskiego dziennikarza. Skasowano wywiady

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2011 23:48
Korespondent rosyjskiego kanału telewizyjnego "Dożdż" ("Deszcz") - ma w ciągu doby opuścić Białoruś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: dziennikarz deportowany za rozmowę z opozycją

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2011 15:55
Igor Karmazin przyjechał na Białoruś, aby napisać reportaż o politykach opozycyjnych, którzy zostali skazani na kary więzienia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karta 97 znowu działa po ataku hakerskim

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2011 08:00
Szefowa portalu Natalia Radzina mówi, że to nie pierwsze szykany ze strony białoruskich służb specjalnych. Zapewnia, że redakcja nie zamierza się poddawać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kanał Euronews usunięty z mińskiej telewizji kablowej

Ostatnia aktualizacja: 01.01.2012 12:45
Jedna z czołowych sieci kablowych w stolicy Białorusi Mińsku zaprzestała retransmisji informacyjnego kanału, w zamian proponuje rosyjski kanał filmowy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukaszenka cenzuruje Internet Białorusinom

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2012 18:00
Zgodnie z nowym prawem na czarną listę ok. 60 stron trafiły portale opozycyjne. Będą blokowane w kafejkach i urzędach. Na szczęście nie sprawdziły się prognozy części ekspertów i Białorusini mają dostęp do stron zagranicznych. Przeczytaj, co się zmienia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karta 97: trojany KGB w komputerach dziennikarzy i opozycji

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2012 16:30
Śledztwo w sprawie cyberataku na Kartę 97 pozwoliło ustalić, że komputery niektórych białoruskich aktywistów szpiegowano od lipca, za pomocą trojanów wartych 20 dolarów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: śledczy grożą niezależnym dziennikarzom

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2012 15:34
Prokuratura w Grodnie udzieliła oficjalnego ostrzeżenia i zagroziła sankcjami dziennikarzom z powodu współpracy z zagranicznymi mediami bez akredytacji.
rozwiń zwiń