Historia

Aleksander Dzwonkowski. Mistrz drugiego planu

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2024 05:40
23 marca 1977 roku zmarł Aleksander Dzwonkowski. Był aktorem wszechstronnym - występował w teatrze, filmach, serialach, a nawet podkładał głos pod postacie z disnejowskich animacji. Dzięki swojemu talentowi potrafił zyskać sympatię widzów i zapisać się w ich pamięci. 
Halina Michalska i Aleksander Dzwonkowski w scenie ze spektaklu Teatru Narodowego Kłótnia z 1968 roku
Halina Michalska i Aleksander Dzwonkowski w scenie ze spektaklu Teatru Narodowego "Kłótnia" z 1968 roku Foto: Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga/Narodowe Archiwum Cyfrowe

"Mocium panie" 

Jedną z najpopularniejszych kreacji Dzwonkowskiego była rola Dyndalskiego - służącego cześnika Macieja Raptusiewicza - w "Zemście" w reżyserii Jana Świderskiego z 1972 roku. Spektakl powstał na podstawie komedii Aleksandra Fredry, a został zrealizowany przez Teatr Telewizji.

Dzwonkowski świetnie oddał charakterystyczne dla swojego bohatera gesty, miny - jego Dyndalski jest flegmatyczny, często chodzi z otwartymi ustami, przez co sprawia wrażenie niezbyt inteligentnego. Podczas sceny z zupą, gdy sługa naśladuje zachowanie swojego pana, Dyndalski Dzwonkowskiego oblizuje się, poprawia wąsy i w przekomiczny sposób kopiuje zachowanie Raptusiewicza granego przez Jana Świderskiego. Talent Dzwonkowskiego zachwyca również w słynnej scenie z listem - w trakcie wykonywania zadania służący myli się, stawia kleksy, bawi się piórem, a jego mimika to aktorski majstersztyk.

Aktor jeszcze wielokrotnie pojawiał się w Teatrze Telewizji. Grał chociażby w spektaklu "Szczygli zaułek" (1963), "Chłopcy" (1966), "Śmierć na gruszy" (1967) oraz w "Tryptyku szkockim" (1972). 

Początek kariery

Aleksander Dzwonkowski urodził się 15 lutego 1907 roku w Petersburgu. Ukończył szkołę średnią, a następnie kursy wokalno-dramatyczne. Zadebiutował w 1931 roku w spektaklu "Nadzieja" wystawianym na deskach Teatru Miejskiego w Grodnie. 

Na antenie Polskiego Radia przyznał, że przed wojną trudno było zdobyć posadę w teatrze. Aktorzy musieli sami sobie zapewnić stroje do przedstawień, a przez to, że nie zawsze otrzymywali zapłatę za swoją pracę, mieli problemy z wynajęciem mieszkania. Aby przeżyć i utrzymać się na rynku, przyjmowali propozycje ról w różnych miastach. Wiązało się to z ciągłym podróżowaniem po kraju. 

- Miałem spakowaną walizeczkę, a w niej szczoteczkę do zębów, ręcznik, mydło, i czekałem, kto mnie zatrudni. Jechałem, bo zależało mi na tym, żeby grać, a nie siedzieć. I jak mnie dyrektor Teatru Wielkiego w Warszawie, Arnold Szyfman, nie chciał zatrudnić, bo byłem za młody, to pojechałem na prowincję. Tam grałem, śpiewałem i tańczyłem. Co tydzień miałem nową premierę – opowiadał Aleksander Dzwonkowski.

Posłuchaj
16:09 tak było kiedyś___3_ rozmowa z aktorami wandą łuczycką, aleksandrem dzwonkowsk___12556_tr_1-1_105812668d980ab7[00].mp3 Rozmowa z aktorami Aleksandrem Dzwonkowskim, Wandą Łuczycką i Wandą Jarszewską o tym, jak wyglądała praca aktorów przez II wojną światową. Audycja "Tak było kiedyś".

I tak w latach 1932-1936 aktor występował w sztukach komediowych w Teatrze Miejskim w Bydgoszczy. Następnie pracował w Teatrze Miejskim w Wilnie. Natomiast od 1938 roku do początku II wojny światowej grał w Teatrze Polskim w Poznaniu.

Dzwonkowski walczył w kampanii wrześniowej z 1939 roku, a w czasie niemieckiej okupacji pracował jako kelner w Warszawie. Do aktorstwa powrócił dopiero na początku 1945 roku, gdy dostał angaż w Teatrze Miejskim w Częstochowie.

Czasy powojenne

Po wojnie Dzwonkowski grał na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. Za rolę Podkolesina w "Ożenku" aktor otrzymał nawet w 1952 roku Odznakę Nagrody Państwowej II stopnia, przyznawaną za osiągnięcia w dziedzinie techniki, sztuki i nauki.

W latach 1954-1959 i 1960-1964 był częścią trupy aktorskiej w warszawskim Teatrze Domu Wojska Polskiego (obecnie jest to Teatr Dramatyczny). W 1964 roku natomiast związał się z Teatrem Narodowym, gdzie występował przez kolejne dwanaście lat. Dzwonkowski swoją ostatnią rolę zagrał jednak w Teatrze na Woli - 29 października 1976 roku wcielił się w postać Zjubina w spektaklu "Protokół pewnego zebrania".

Kino i dubbing

Aktor występował także w filmach. Karierę na dużym ekranie rozpoczął po wojnie. Zagrał wówczas niewielką rolę w "Skarbie" Leonarda Boczkowskiego z 1948 roku. W sumie wystąpił w ponad dwudziestu produkcjach. Do najważniejszych należą: "Kapelusz pana Anatola" Jana Rybkowskiego z 1957 roku, "Zezowate szczęście" Andrzeja Munka z 1960 roku oraz "Ziemia Obiecana" Andrzeja Wajdy z 1974 roku.

Co ciekawe aktor zajmował się również polskim dubbingiem. I tak użyczył swojego głosu Puchaczowi, jednemu z bohaterów filmu animowanego "Bambi", Mr. Smee z "Piotrusia Pana" oraz Bobrowi z "Zakochanego Kundla".

Dzwonkowski był także związany z Polskim Radiem. Można było go usłyszeć m.in. w "Matysiakach", gdzie wcielił się w postać krawca Kazimierza Rączki.

jb


Czytaj także

Halina Mikołajska. Nie chciała, by nazywano ją bohaterką

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2024 05:40
– Myślę, że Halina Mikołajska była chodzącym wyrzutem sumienia naszego środowiska – mówił o tej znakomitej aktorce Andrzej Łapicki. 22 marca mija 99. rocznica urodzin Haliny Mikołajskiej. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kazimierz Dejmek. Sztuką zrobił rewolucję

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2024 05:40
– Nie jest to postać obojętna, można go po prostu bardzo kochać jako artystę, dyrektora, człowieka – mówił aktor Zdzisław Mrożewski. – Natomiast, można go także nienawidzić w jakimś sensie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Danuta Szaflarska. "Aktorka z życia wzięta"

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2024 05:45
– W teatrze i w życiu była osobą, która niczego nie grała. Ona po prostu była – mówił o niej reżyser Maciej Englert. Siedem lat temu zmarła Danuta Szaflarska, jedna z pierwszych powojennych gwiazd filmowych. Jej kariera aktorska trwała prawie 80 lat. Miała na koncie około stu ról teatralnych. W czasie Powstania Warszawskiego była łączniczką Armii Krajowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Aktorem zostałem wskutek prowokacji". Posłuchaj archiwalnych nagrań Krzysztofa Kowalewskiego

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2024 05:45
Niewiele brakowało, by nie stał się jednym z najpopularniejszych polskich aktorów, odtwórcą słynnych ról w "Nie ma róży bez ognia" i "Brunecie wieczorową porą" oraz tytułowym bohaterem kultowej radiowej audycji "Kocham Pana, Panie Sułku". Na szczęście pewnego dnia ktoś tak zdenerwował młodego Krzysztofa Kowalewskiego, że ten postanowił: "będę aktorem!".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Hanna Skarżanka. "Miała w sobie tę iskrę cygańską"

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2023 05:40
- Hanka była w najwyższym stopniu profesjonalistką, a jednocześnie miała w sobie tę iskrę cygańską. Tę odrobinę szaleństwa, tę wspaniałą fantazję i odwagę, bez której wszelka sztuka jest niemożliwa. Gdy pojawiała się scenie, towarzyszyła jej niezwykła atmosfera, za każdym razem tworząca się na nowo na oczach publiczności - ocenił Wojciech Młynarski na antenie Polskiego Radia. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Henryk Bista. "Teatr był dla niego sednem pracy aktora"

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2024 05:40
- Zawsze się dziwię, gdy słyszę, że Henryka nazywa się aktorem drugiego planu. Dla mnie zawsze był  pierwszoplanową postacią, bo każdą swoją rolę potrafił doskonale wyeksponować i wspaniale wypełniał tę przestrzeń, którą otrzymywał w sztuce. To był po prostu bardzo dobry aktor – mówiła aktorka Olga Sawicka na antenie Polskiego Radia. 
rozwiń zwiń