Historia

Canaletto młodszy - malarz Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 05:40
Urodzony we Włoszech Bernado Bellotto zwany Canalettem młodszym, nie spodziewał się tego, że swoją karierę zawodową zwiąże z Warszawą. Na swych obrazach uwiecznił stolicę Polski w momencie jej rozkwitu w XVIII wieku.
Audio
  • Sylwetkę Canaletta przybliżono w audycji Aldony Kołodziejskiej "Canaletto". (PR, 4.01.1984)
  • O tym jak obrazy włoskiego mistrza pomogły w odbudowie Warszawy mówili prof. Piotr Biegański i prof. Andrzej Rottermund w audycji Lidii Nowickiej pt. "Canaletto i inni". (PR, 3.05.1996)
  • Artystyczna droga Canaletta został przybliżona w audycji Alicji Seligi pt. "Canaletto. Barwy i słowa". (PR, 7.08.1987)
Obraz Bernado Bellotta Krakowskie Przedmieście w stronę Placu Zamkowego.
Obraz Bernado Bellotta "Krakowskie Przedmieście w stronę Placu Zamkowego".Foto: Wikipedia/ domena publiczna

299 lat temu urodził się Bernardo Belotto, zwany również Canaletto, włoski malarz; w latach 1767-1780 pracował dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

W latach młodzieńczych terminował w pracowni swojego wuja Canala, którego zwano zdrobniale Canalettem. To właśnie od niego Bellotto przejął pseudonim. Wenecka pracownia wuja specjalizowała się w produkcji wedut, czyli widoków miasta.

Wędrówka po Europie

Kiedy Bernardo miał 27 lat, opuścił wraz z rodziną Wenecję, by szukać pracy na północy Europy. Było tam mniej malarzy niż we Włoszech, więc Belotto uznał, że być może dzięki temu łatwiej znajdzie pracę w zawodzie. Początkowo mieszkał w Dreźnie, jednak kiedy w wyniku wojny siedmioletniej zostało doszczętnie zniszczone jego mieszkanie, postanowił przenieść się do Petersburga. Po drodze na krótki postój zatrzymał się w Warszawie. Postanowił, że uda się na dwór polskiego monarchy, by poprosić o listy polecające do carycy Katarzyny II. Wtedy jeszcze nie wiedział, że to właśnie z Polską zwiąże resztę swojego życia.

Dzięki innemu artyście - Marcellemu Baciarellemu, który już wtedy był zaufanym malarzem króla Stanisława Poniatowskiego, Canaletto został przedstawiony królowi. Oczarowany malarstwem Włocha władca, zaproponował mu 13-letni, hojnie opłacany kontrakt. Canaletto postanowił przyjąć propozycję i osiedlić się z rodziną w Warszawie.

Portrecista Warszawy

Początek jego życia w Polsce był nietypowy. Canaletto otrzymał wprawdzie stałą posadę, ale nie mógł zaaklimatyzować się w nowym kraju. Z zaciekawieniem obserwował gwarne warszawskie ulice, na których kwitł handel, a jej mieszkańcy spacerowali po nich w barwnych strojach. Jego przyjazd zbiegł się w czasie z momentem, w którym Polska wkraczała w oświecenie. Skrupulatnie uwieczniał rozrastające się Krakowskie Przedmieście, na którym pojawiały się nowe budynki, pierwsze kawiarnie i restauracje, a warszawiacy stopniowo zamieniali szlachecki kontusz na francuski frak.

Malował pełne sceny z życia miasta, na których przepych arystokratów kontrastował z uliczną biedotą. Jego obrazy cechowały się zachowaniem wielu, nawet najdrobniejszych detali. Zachował obiektywizm pomimo tego, że jako nadworny malarz miał zajmować się upiększaniem stolicy. Na płótna trafiły sytuacje, które świadczyły o próbach naprawy Rzeczpospolitej. Co dokładnie sportretował? Posłuchaj audycji "Canaletto".

Warsztat pracy

Sławę Canaletta przyniosły weduty. W Warszawie był znany ze swej pracowitości. Kiedy chciał namalować dany obiekt, najpierw wybierał się na miejsce ze szkicownikiem. Najważniejsza część obrazu powstawała w pracowni. W końcowej fazie malarz udawał się w plener i porównywał obraz ze stanem faktycznym. W ten sposób stworzył 70 obrazów, w tym 26 widoków Warszawy i Wilanowa. Ponadto Stanisław August Poniatowski zlecił mu także wykonanie obrazów olejnych i ściennych, jednak nie przetrwały one do współczesności. Cechą charakterystyczną jego malarstwa było to, że nigdy nie uwieczniał protektorów.

Bellotto zmarł nagle na udar serca 17 listopada 1780 roku. Pochowano go w kościele kapucynów przy ulicy Miodowej w Warszawie. Zachowały się zapiski świadczące o tym, że król nie szczędził pieniędzy na utrzymanie jego grobowca. Niestety, miejsce pochówku artysty nie przetrwało.

Wskazówka dla architektów

Weduty Canaletta są zarówno źródłami historycznymi, jak i dziełami sztuki. Nikt wcześniej tak wiernie nie odwzorował stolicy. Po II wojnie światowej wzorowali się na nich architekci pracujący nad odbudową Warszawy.

- Nie ma w Warszawie zabytkowej budowli, która po wojnie nie zostałaby chociażby porównana z obrazami Canaletta. Stanowiły bardzo dobre materiały np. do Zameczka Ostrowskiego, który został wspaniale sportretowany – mówił prof. Andrzej Rottermund w audycji "Canaletto" z 1987 roku.

- Kiedy porównujemy obrazy Canaletta uwieczniające Warszawę XVIII wieku z obrazami innych miast, okazuje się, że ta seria warszawska jest o wiele piękniejsza. To szczytowe osiągnięcie jego malarstwa – dodał prof. Piotr Biegański w audycji "Canaletto".

Jakie stołeczne budynki odbudowano, wspomagając się obrazami Canaletta? Gdzie oprócz Warszawy tworzył ten artysta? Dowiedz się tego, słuchając audycji "Canaletto i inni".

seb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Lucas Cranach starszy - renesansowy dyrektor artystyczny

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2018 07:00
Lucas Cranach starszy był nadwornym malarzem saskiego elektora księcia Fryderyka Mądrego. Zajmował się nie tylko malarstwem, ale projektował także ołtarze, dywany, świeczniki, stroje oraz nadzorował malowanie fasad domów i zamków.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Chełmoński - mistrz polskiego pejzażu

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2020 05:55
6 kwietnia 1914 roku zmarł najważniejszy przedstawiciel polskiego realizmu w malarstwie - Józef Chełmoński. Do ostatnich chwil życia inspirował go głównie rodzimy krajobraz i sceny z życia chłopów.
rozwiń zwiń